Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Wartość dodana

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Jerome Kerviel, który wstrząsnął podstawami francuskiego banku Societe Generale (www. societegenerale. fr), tuż przed rozpoczęciem swojego procesu przerwał milczenie i wydał książkę "Spirala: Wspomnienia maklera". Pisze w niej, że nie powinien być surowo osądzony, bo był tylko "prostytutką biorącą udział w wielkiej bankowej orgii". O JeromieKervielu świat usłyszał w styczniu 2007 roku, gdy okazało się, że z powodu ryzykownych operacji młodego maklera - grał bowiem bez większego powodzenia na rynku kontraktów terminowych (futures) - bank stracił aż 4,9 mld euro. W przyszłym miesiącu zacznie się jego proces. Byłemu maklerowi SG grozi pięć lat więzienia oraz zwrócenie 4,9 mld euro. To ostatnie może być bardzo trudne do wykonania. Kerviel pracuje obecnie jako informatyk w niewielkiej firmie komputerowej i zarabia rocznie 27,6 tys. euro.

Chiny wyrastają na największy rynek filmowy świata. W tym roku tamtejsze kina mogą zarobić nawet 10 mld juanów (1,5 mld dol.) - najwięcej w historii. To skok aż o 61 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Z kolei wiceszef chińskiego Radiokomitetu La Peikang (www. sarft. gov. cn) przypomniał, że w 2003 roku kina w Chinach zarobiły zaledwie 1 mld juanów. Ale od tego czasu nastąpiła prawdziwa kulturalna rewolucja: w całym Państwie Środka jest teraz ponad 5 tysięcy ekranów. Ludzie lubią chodzić do kin, choć chińskie prawo zezwala na sprowadzenie kopii najwyżej 20 zagranicznych filmów rocznie.

Prezydent Boliwii Evo Morales nie ustaje w nacjonalizowaniu gospodarki. Jego ofiarą padły już m.in. firmy wydobywające gaz i ropę naftową oraz rodzimy telekom, teraz nadszedł czas na elektrownie. Zgodnie z jego dekretem od 1 maja państwo przejęło firmy: Corani (z udziałem francuskiego GDF Suez), Guaracachi (brytyjski Rurelec) oraz lokalne Valle Hermoso. Prezydent Evo Morales dumnie ogłosił, że obywatele Wielonarodowego Państwa Boliwii nie muszą się już więcej lękać przerw w dostawach prądu, bo rząd kontroluje teraz produkcję ponad 80 proc. energii elektrycznej.

Rząd Australii planuje drakońską reformę podatkową. Za dwa lata firmy górnicze będą musiały oddawać państwu 40 proc. swoich przychodów. Laburzystowski premier kraju Kevin Rudd, który w przyszłym roku będzie walczył o reelekcję, twierdzi, że tylko w ciągu dwóch lat dzięki nowemu podatkowi wpłynie do budżetu ponad 11 mld dol. Pieniądze te mają zostać, rzecz jasna, przeznaczone na budowę nowych szpitali i szkół. Australijska giełda na razie nie podziela entuzjazmu szefa rządu - wartość akcji BHP czy Rio Tinto spadła.

@RY1@i02/2010/085/i02.2010.085.000.024c.001.jpg@RY2@

Wszystko można sprzedać, jeśli tylko trafi się kupiec. Nawet skradzione konta z serwisu społecznościowego Facebook. Na taką ofertę natrafili specjaliści z VeriSign iDefense. Osoba ukrywająca się pod internetowym nickiem "kirllos" wystawiła na sprzedaż ponad tysiąc skradzionych kont z Facebooka. Za 25 dol. można kupić konto z 10 znajomymi, z większą liczbą znajomych za 45 dol. Po co komuś skradzione konta z Facebooka? By rozsyłać spam, złośliwe oprogramowanie, za pomocą którego można wyłudzać np. bankowe hasła, oraz by przejmować fałszywą tożsamość.

oprac. pc

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.