Banki inwestycyjne za mocno naciskały na agencje ratingowe
Dwie czołowe amerykańskie agencje ratingowe, Moody’s i Standard & Poor’s, podlegały nadmiernym naciskom ze strony bankierów inwestycyjnych, wynika z kongresowego śledztwa.
E-maile i inne dokumenty ujawnione przez senacką podkomisję śledczą pokazały, że pozytywne ratingi skomplikowanych instrumentów zabezpieczonych hipotecznie były niekiedy używane jako element taktyki negocjacyjnej w rozmowach pomiędzy tymi firmami a bankierami inwestycyjnymi.
- Agencje ratingowe pozwalały Wall Street wpływać na swoje analizy, swoją niezależność i swoją solidną reputację - powiedział Carl Levin, demokratyczny senator, który kieruje podkomisją.
W 2007 roku jeden z analityków Moody’s powiedział bankierowi inwestycyjnemu z Merrill Lyncha, że rating nie może zostać sfinalizowany, dopóki "kwestia prowizji" nie będzie rozwiązana. Bankier odpowiedział: "Zgadzamy się na korektę w sprawie prowizji (...). Zgadzamy się na to, pod warunkiem że (...) będziecie dalej z nami pracować (...) próbując uzyskać pewien kompromis w sprawie ratingów".
W 2007 roku główny oficer kredytowy Moody’s napisał do prezesa Raya McDaniela, że presja ze strony bankierów, emitentów i inwestorów w połączeniu z "wewnętrzną presją na utrzymanie udziału w rynku" tworzą "zagrożenie dla jakości ratingów".
Levin powiedział, że przestarzałe modele stosowane przez agencje ratingowe nie były w stanie ocenić papierów hipotecznych wysokiego ryzyka. Dokumenty pokazują, że nawet po tym, jak Moody’s i S&P skorygowały te modele, nie dokonały ponownej analizy najbardziej ryzykownych produktów.
Tłum. T.K.
© The Financial Times Limited 2010. All Right Reserved
Stephanie Kirchgaessner
Kevin Sieff
Financial Times
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu