Sony sprzedał fabrykę na Słowacji
Niespełna dwa lata temu Sony ogłosiło plan podwojenia mocy produkcyjnych w swojej flagowej fabryce telewizorów Nitra na Słowacji. Ekspansja ta miała być kluczem dla przyszłego rozwoju Sony w dziedzinie elektroniki, podał wtedy koncern.
Jednak straty w tym segmencie, pogłębione przez recesję, sprawiły, że Sony musiało gdzie indziej poszukać klucza do przyszłej rentowności. To zaś oznaczało pozbywanie się fabryk takich jak Nitra oraz sprzedawanie lub zamykanie zakładów telewizyjnych w Japonii, Meksyku i USA.
Sony jest w środku wielkiej restrukturyzacji, ale koncentruje się ona w większości na dziale elektronicznym, który jest chronicznie nierentowny. W ramach tego procesu najtrudniejszą częścią zadania jest wyprowadzenie na prostą segmentu telewizyjnego.
Kontrakt sir Howarda Stringera kończy się w marcu 2011 r., kiedy to prezes zarządu Sony i przewodniczący jego rady nadzorczej skończy 68 lat. Są niewielkie szanse, by do tego czasu osiągnąć pięcioprocentową marżę operacyjną, którą obiecywał obejmując stery w firmie w 2005. Ani inicjatywy software’owe, takie jak Sony Online Service, ani produkty w rodzaju telewizorów 3D nie zdołały na razie odmienić firmy.
To oznacza, że program restrukturyzacyjny będzie prawdopodobnie najbardziej namacalną spuścizną, którą sir Howard zostawi po sobie w Sony i że w razie czego będzie sobie mógł rościć pretensje do autorstwa ewentualnego przełomu.
Restrukturyzacja radykalnie zmieniła kształt grupy w ciągu zaledwie 18 miesięcy. Choć Sony nie wycofało się z żadnej kategorii produktów lub segmentów, to zmniejszyło liczbę fabryk z 57 do 42, a zakładów produkujących telewizory z ośmiu do czterech.
Najbardziej oczywistym wyzwaniem, które czeka na rozstrzygnięcie, jest inna europejska fabryka telewizorów Sony, w Barcelonie. Ponieważ duża fabryka w Nitrze została właśnie sprzedana Hon Hai, nie ma większego sensu produkowanie telewizorów na niewielką skalę i przy wysokich kosztach w Hiszpanii.
Jeżeli chodzi o inne fabryki telewizorów, Inzawa w Japonii pozostanie fabryką matką, w której testowane będą najnowsze wynalazki projektantów firmy. Zakłady w Brazylii i Chinach korzystają z szybkiego rozwoju rodzimych rynków, na których obowiązują wysokie cła importowe na telewizory.
Sony uważa, że jest teraz lepiej przygotowane na konkurowanie z Samsungiem na rynku telewizorów.
- Myślę, że sam koszt produkcji będzie całkiem konkurencyjny - mówi jeden z menedżerów Sony. Choć Samsung ma inne atuty, takie jak wewnętrzny łańcuch dostaw paneli LCD.
W innych segmentach działalności Sony restrukturyzacja także jest daleko posunięta. Większość z jego pozostałych japońskich fabryk robi obecnie luksusowe gadżety z przeznaczeniem na rodzimy rynek. Wyjątkiem jest produkcja przez Sony małych paneli LCD, które są wykorzystywane w telefonach komórkowych i aparatach cyfrowych.
Pomimo niedawnej sprzedaży jednej z takich fabryk Koycerze, Sony wciąż ma w Japonii dwie inne.
Pozostaje znaleźć sposób na przekonanie konsumentów, że muszą kupować Sony i płacić za to premię, mimo że urządzenie nie jest już dłużej montowane przez Sony.
@RY1@i02/2010/067/i02.2010.067.000.020b.001.jpg@RY2@
Fot. Sony
Słowacka fabryka telewizorów Nitra, którą Sony sprzedało tajwańskiej firmie Hon Hai
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Right Reserved
Robin Harding
Financial Times
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu