Dostrzegamy w obecnej sytuacji szanse na inwestycje w Europie
Sun Yuxi: Europa to dla Chin największy partner handlowy, większy nawet niż USA. Nawet w kryzysowych latach wymiana handlowa Chin z Europą wciąż rośnie
Z pewnością wzajemne relacje gospodarcze obu krajów są dobrze ukształtowane i wzajemnie satysfakcjonujące. W dodatku w dalszym ciągu są rozwijane. Niemały wkład w to dzieło wnoszą przywódcy obu państw, rządy i instytucje rządowe. Jednym z głównych celów grudniowej wizyty Bronisława Komorowskiego, prezydenta Polski w Chinach jest właśnie wzmocnienie wzajemnych relacji gospodarczych. Temu celowi będą służyć odbywające się przy tej okazji spotkania przedstawicieli biznesu i inwestorów z obu krajów. Dziś już wiemy, że produkty polskiego rolnictwa mogą cieszyć się powodzeniem na rynku w Chinach. Podczas ostatniej wizyty chińskich importerów w Polsce zapoznali się oni z tymi produktami, zbadali je i stwierdzili, że cechuje je wysoka jakość. W innych branżach - takich jak transport, komunikacja, infrastruktura, energetyka, nauka, czy nowe technologie - również zauważamy możliwości dalszego rozwoju wzajemnej współpracy.
W 2010 r. całkowita wartość wymiany handlowej między Polską i Chinami przekroczyła 11 mld USD, a w roku bieżącym - wszystko na to wskazuje - przekroczy 12 mld USD. Przy czym brakuje równowagi - ponad 70 proc. tej wartości to pochodna działań chińskich przedsiębiorców, a jedynie nieco ponad 20 proc. polskich. Istnieje potrzeba zrównoważenia tego bilansu handlowego. Główna rola jest tu przeznaczona dla przedsiębiorców. W ostatnich latach stworzono wiele mostów i platform chińsko - polskich, które ułatwiają spotkania reprezentantów biznesu z obu krajów. Tak więc już dziś mamy dobre relacje gospodarcze i podstawy do dalszego ich rozwijania w przyszłości. Wymaga to jednak zaangażowania po obu stronach.
Polskie ministerstwa gospodarki, infrastruktury, skarbu, czy Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) ciężko pracują, by zachęcać polskich przedsiębiorców do nawiązywania kontaktów biznesowych w Chinach. Jednym z głównych zadań, jakie instytucje rządowe i ustawodawcze mogą wykonać dla promowania współpracy handlowej między obu krajami, jest uproszczenie prawa gospodarczego. Nie mniej ważne jest upowszechnianie wiedzy o obowiązujących przepisach i pomoc zagranicznym inwestorom w ich przestrzeganiu, choćby w postaci poradnictwa. Łatwiej jest rozwijać kontakty handlowe, gdy zagraniczni przedsiębiorcy otrzymują pomoc ze strony publicznych służb wsparcia biznesu. Również prawnicy, banki czy firmy ubezpieczeniowe mogą świadczyć takie usługi zagranicznym inwestorom. To zachęca do uruchomienia biznesu i ułatwia prowadzenie go. Wówczas o wiele prościej jest osiągnąć sukces, a sukces zagranicznych przedsiębiorców jest najlepszą promocją - przyciąga kolejnych inwestorów.
Zadaniem instytucji rządowych jest tworzenie możliwości spotkań biznesmenów reprezentujących oba kraje. Wiadomo, że o wiele łatwiej realizować inwestycję zagraniczną we współpracy z miejscowymi partnerami. Dlatego spotkania biznesmenów stwarzają szanse wzajemnego poznania się i zrozumienia. Na tej podstawie można budować zaufanie i pewność we współpracy inwestycyjnej. Również po zakończeniu inwestycji inwestorzy potrzebują wsparcia ze strony czynników rządowych. W Chinach na takie wsparcie mogą liczyć. Świadczy je kilka rządowych instytucji, podobnych do polskiego PAIZ-u. Nic dziwnego, że każdego roku nowi inwestorzy rozpoczynają swoje działania w Chinach.
To jest bardzo ważny obszar we wzajemnych kontaktach. W istocie kraje składają się z regionów i z poszczególnych miejscowości. W chińskim systemie społeczno-politycznym kluczową rolę w gospodarce odgrywają poszczególne regiony i duże miasta. Najszybciej rozwijają się prowincje i miasta leżące nad brzegami mórz. Około 20 prowincji i miast chińskich nawiązało i utrzymuje siostrzane relacje z polskimi województwami. Dzięki temu organizowane są wzajemne wizyty nie tylko notabli, ale także przedsiębiorców, co przyczynia się do rozwoju wymiany handlowej. Co roku odbywa się znacznie więcej wizyt reprezentantów władz regionalnych w Chinach, niż władz centralnych. Szeroko znane są przypadki udanych projektów zrealizowanych dzięki takiej współpracy, zarówno chińskich w Polsce jak i polskich w Chinach. Cieszymy się z wizyty prezydenta B. Komorowskiego w Szanghaju, który utrzymuje wszechstronne kontakty z Gdańskiem i wnosi istotny wkład do rozwoju wymiany handlowej obu krajów.
KGHM jest zaangażowany w długoterminową współpracę ze spółką China Minmetals Corporation i - jako eksporter - wnosi duży wkład do przywrócenia równowagi wymianie gospodarczej Polski i Chin. Bez aktywności KGHM w Chinach ta wymiana byłaby jeszcze bardziej niezrównoważona. A przedsiębiorstwo to ma duży potencjał do rozszerzenia swojej aktywności w Chinach w postaci choćby poszukiwania nowych złóż minerałów i późniejszej ich eksploatacji, a także w wielu innych kierunkach. Tym bardziej że już zna Chiny i może z większą pewnością planować dalsze swoje zaangażowania oraz nawiązywać kolejne partnerstwa w zakresie np. technologii, czystej energetyki czy innych projektów biznesowych przyjaznych środowisku naturalnemu. Zagranicznych inwestorów nie obowiązują w Chinach limity dotyczące zakresu współpracy z chińskimi przedsiębiorstwami. Tak więc KGHM może tam budować nowe partnerstwa i realizować kolejne projekty biznesowe. Osobiście jestem przekonany, że dotychczasowe sukcesy KGHM w Chinach są jedynie wstępem do tych, których będziemy świadkami w przyszłości.
Różne organizacje NGO wspierają współpracę gospodarczą Chin i Polski, np. Fundacja Chińsko-Polskiej Współpracy Gospodarczej i Kulturalnej "Sinopol", która od kilkunastu lat pomaga zarówno polskim, jak i chińskim przedsiębiorstwom oraz promuje nawiązywanie wzajemnych kontaktów biznesowych. Wyrosła ona z doświadczenia pożytków, jakie tego rodzaju kontakty mogą przynieść obu stronom. Ta i inne organizacje są bardzo przydatne, choć każda z nich ma inną skalę oddziaływania. Organizowanie wystaw, targów, forów, spotkań, dyskusji czy wymiany wizyt delegacji rządowych i biznesowych to pozytywne, konstruktywne działania, które tworzą grunt pod rozbudowę wzajemnych kontaktów między naszymi krajami.
Nie lubię słowa "przeszkoda" i przeceniania ewentualnego wpływu "przeszkód" na bieg spraw. Chińscy przedsiębiorcy wolą raczej rozważać konstruktywne scenariusze. Szczerze życzymy Europie, by uporała się z obecnymi trudnościami tak szybko, jak to tylko możliwe. Gdy zjednoczona Europa skutecznie stawi czoła obecnym przeciwnościom, to będzie to dobre nie tylko dla niej, ale i dla całego świata. Wymiana handlowa Chin z Europą ma ogromną wartość sięgającą 500 mld dol. Europa to dla Chin, ale także dla większości chińskich przedsiębiorstw największy partner handlowy, większy nawet niż Stany Zjednoczone. Oczywiście przezwyciężenie obecnych gospodarczych i finansowych kłopotów na Starym Kontynencie to odpowiedzialność europejskich liderów, instytucji, przedsiębiorstw i społeczeństw. Jednak jeśli Chiny mogą w czymś pomóc to w miarę możliwości udzielą Europie takiej pomocy.
W języku chińskim słowo "kryzys" może być rozumiane na dwa sposoby. Z jednej strony oznacza ryzyko i zagrożenie, ale z drugiej szanse i możliwości. W Chinach wolimy w sytuacjach kryzysowych dostrzegać raczej nowe szanse na rozwój. Tak też oceniamy obecne trudności z jakimi boryka się Europa. Sami dostrzegamy w obecnej sytuacji szanse na podjęcie nowych inwestycji w Europie. Widzimy możliwości rozszerzenia dotychczasowej współpracy z europejskimi partnerami i budowania nowych płaszczyzn kooperacji. Mamy więc bardzo pozytywną postawę. Choć czujemy zagrożenia i dostrzegamy, że wyjście z obecnego kryzysu może potrwać wiele lat to jednak wolimy skupić uwagę na pojawiających się dziś nowych możliwościach.
Kryzys finansowy powoduje, że przeciętny Europejczyk ma mniej pieniędzy i mniej wydaje. Z drugiej strony Chiny szybko się rozwijają i jak dotąd notują wzrosty rzędu 8 do 10 proc. PKB każdego roku. Nawet w kryzysowych latach wymiana handlowa Chin z Europą wciąż rośnie, choć ze względu na kryzys ulega lekkiemu spowolnieniu. W 2009 r. wzrosła o 5 proc., choć ten wzrost mógł mieć wartość dwucyfrową. To pokazuje, że w globalnej gospodarce Chiny odgrywają pozytywną rolę i współpraca z Chinami pomaga przezwyciężać trudności ekonomiczne. Potwierdza to rok 2009 r., w którym kraje europejskie odnotowały kurczenie się gospodarek. Polska była wtedy wyjątkiem osiągając przyrost PKB i pokazując siłę swojej gospodarki. W tym czasie również polsko-chińska współpraca zanotowała znakomite wyniki. Ciężko pracujemy po obu stronach, by zneutralizować negatywny wpływ kryzysu europejskiego na naszą kooperację.
Czynniki kulturowe w biznesie są bardzo ważne. Przecież biznes rozwijają ludzie reprezentujący określoną nację i kulturę. Oznacza to, że współpracę biznesmenów pochodzących z różnych krajów i kręgów kulturowych powinno poprzedzić gruntowne poznanie się i zrozumienie na stopie ludzkiej. Dopiero na tej podstawie można budować wzajemne zaufanie i rozwijać współpracę. Wtedy różnice kulturowe, inne sposoby reagowania nie dzielą, ale pomagają rozwijać wspólne przedsięwzięcia. Trudno wymierzyć wpływ czynników kulturowych na biznes, ale nie można ich lekceważyć. Dlatego wymiana kulturalna powinna być uznawana za fundament pod budowanie rożnego typu kooperacji, np. dwusetna rocznica urodzin Fryderyka Chopina była szeroko celebrowana w Chinach, co pomogło rozwijać kontakty polsko-chińskie. Podobną rolę odegrał polski pawilon na wystawie Expo 2010 w Szanghaju, który odwiedziło ponad 8 mln gości.
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.05000020h.802.jpg@RY2@
Fot. wojeich górski
Sun Yuxi, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Chińskiej Republiki Ludowej w Polsce
Rozmawiał Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu