Inwestorzy przenoszą się do Azji
Gospodarka
Inwestorzy coraz częściej zamieniają Europę na Azję. O ile sześć lat temu na kraje azjatyckie przypadała zaledwie jedna trzecia wszystkich bezpośrednich inwestycji zagranicznych (FDI) na świecie, o tyle dzisiaj kontynent ten ściąga nawet połowę z nich - wynika z raportu brytyjskiej agencji Allen & Overy "50 Degrees East".
Przeprowadziła ona sondaż wśród ponad tysiąca inwestorów z 19 krajów. Za główną barierę dla rozwoju biznesu w ciągu najbliższych 20 lat uznali oni problemy finansowe Unii Europejskiej. Korzysta z tego Azja. Inwestorów nie odstrasza nawet panująca tam korupcja, biurokracja i silna ochrona rodzimego biznesu.
Mimo że Chiny zostały uznane za najtrudniejszy rynek do wejścia, zarazem zdobyły pierwsze miejsce w rankingu najbardziej atrakcyjnych miejsc dla inwestowania. Aż 40 proc. respondentów przyznało, że przenosi częściowo swój kapitał do Państwa Środku. Drugim co do atrakcyjności inwestycyjnej krajem stały się Indie, a trzecim są USA, które wciąż przyciąga największą liczbę FDI (w 2010 r. 228 mld dolarów).
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu