Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kurs BNP Paribas ani drgnie

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Akcje BNP Paribas mimo dobrych perspektyw nie rosną. Jednym z powodów może być jego zaangażowanie na południu Europy.

Francuski BNP Paribas to największy bank na świecie, z aktywami wartymi 2 bln euro. To też ukochany bank Europy - trudno znaleźć dom maklerski, który miałby dla niego rekomendację inną niż "kupuj". Ale jego kurs nie drgnął od dwóch lat, a wartość jest prawie równa wartości księgowej. Dlaczego?

Pierwszy powód jest taki, że inwestorzy nie doceniają atrakcyjności BNP. Od początku kryzysu finansowego było jasne, że francuski bank nie będzie miał takich problemów jak jego konkurenci. Dzięki połączeniu jego czystych bilansów i stosunkowej odporności francuskiej gospodarki BNP rośnie w siłę. Do tego stopnia, że analitycy z Barclays Capital zauważyli, iż wśród europejskich konkurentów BNP będzie prawdopodobnie generował najwyższe zwroty (17 proc. na kapitale) i wypłacał najwyższą dywidendę (5 - 6 proc.) w ciągu najbliższych kilku lat.

BNP w przeciwieństwie do innych banków z dużymi pionami bankowości inwestycyjnej znacznie mniej boleśnie odczuje nowe globalne przepisy kapitałowe. Jak zauważył Baudouin Prot, prezes BNP, na konferencji dla inwestorów zorganizowanej przez Morgan Stanley w Londynie, innym ważnym czynnikiem jest to, że BNP dominuje w niszowym segmencie derywatów giełdowych, który regulatorzy wyłączyli z zaostrzenia przepisów. Jednocześnie jedynie 12 proc. obciążonych ryzykiem aktywów znajduje się w portfelu bankowości inwestycyjnej grupy.

To, że rynek zdaje się na razie nie doceniać tych argumentów, stanowi zachętę dla byków. Akcje są tanie. BarCap szacuje, że ich potencjał wzrostowy sięga 60 proc. Nie wszystko jednak wygląda tak różowo.

Są powody, by z pesymizmem spoglądać na BNP, choćby zaangażowanie w strefie euro. Jednym z głównych wątków przemówienia Prota były inwestycje w obligacje rządowe, które w czerwcu zostaną poddane testom wytrzymałościowym. 16 mld euro ulokowanych w obligacjach rządu francuskiego można się było spodziewać, ale BNP ma też 22 mld euro w obligacjach włoskich i belgijskich. Dla inwestorów takie sumy, nie licząc 5 mld w Grecji, prawie 4 mld w Hiszpanii i blisko 2 mld w Portugalii, muszą brzmieć niepokojąco.

TŁUM. TK

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

Patrick Jenkins

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.