Francusko-włoskie przejęcia
Protekcjonistyczne przepychanki między Francją a Włochami się zaostrzają. Francuski EdF zacieśnił kontrolę nad Edisonem, drugą co do wielkości spółką energetyczną we Włoszech. Rzym utworzył narodowy fundusz do obrony strategicznych gałęzi przemysłu.
EdF, który kontroluje blisko połowę udziałów w Edisonie, oznajmił w piątek, że podczas posiedzenia rady nadzorczej 26 kwietnia dokona wymiany na stanowisku prezesa, mianując Brunona Lescoeura, szefa swej dywizji gazowej, w miejsce Włocha Umberta Quadrino, stojącego na czele spółki od 2001 r.
Oliwy do ognia dolała decyzja rady nadzorczej Parmalatu, która na piątkowym posiedzeniu nadzwyczajnym zdecydowała o przełożeniu zaplanowanego na przyszły tydzień walnego zgromadzenia akcjonariuszy aż na koniec czerwca. Zapewniła tym samym konsorcjum włoskich banków więcej czasu na wypracowanie strategii utrzymania tego giganta mleczarskiego we włoskich rękach.
Gdyby wniosek o przełożenie zgromadzenia przepadł, wówczas francuski Lactalis, który nabył 29-procentowy udział we włoskiej firmie, mógłby mianować członków rady nadzorczej podczas mającego się odbyć 12 - 14 kwietnia spotkania akcjonariuszy. W czwartek Rzym dał wyraźnie do zrozumienia, że Parmalat jest również uważany za strategiczne przedsiębiorstwo.
Decyzja EdF jest postrzegana w Rzymie jako reakcja na zeszłomiesięczną interwencję włoskiego ministra finansów Giulia Tremontiego. Próbował on powstrzymać francuski koncern państwowy przed przejęciem kontroli nad Edisonem, montując porozumienie z A2A, włoską firmą energetyczną, która jest również wiodącym akcjonariuszem Edisona.
Włoski prezydent Giorgio Napolitano zatwierdził we czwartek dekret Tremontiego, który zezwala Cassa Depositi e Prestiti (CDP), państwowej instytucji zarządzającej aktywami o wartości ponad 200 mld euro (285 mld euro), na dokonanie strategicznych inwestycji w celu ochrony włoskich gigantów przemysłu przed zagranicznymi przejęciami.
To kolejne posunięcie po uchwaleniu w zeszłym miesiącu przepisów desygnujących strategiczne firmy włoskie, które mają być bronione przed zakusami zagranicznych inwestorów. Tremonti przyśpieszył prace nad dekretem po zabiegach francuskiego Lactalisa mających na celu przejęcie włoskiej grupy mleczarskiej Parmalat.
Tremonti argumentuje, że zwyczajnie odwołał się do precedensu stworzonego przez Francję, ale nie wiadomo jeszcze, czy Komisja Europejska uzna jego legislacyjne sztuczki.
Tymczasem politycy francuscy sugerują, że Rzym przesadza w reakcjach. Jeden z urzędników francuskiego ministerstwa finansów mówi: - Faktem jest, że 50 proc. udziałów w Yoplait zostało niedawno sprzedanych amerykańskiemu General Mills, mimo że francuski Lactalis otwarcie złożył ofertę. Tak więc fundusz, który Włosi chcą utworzyć, nie ma nic wspólnego z francuskim Strategicznym Funduszem Inwestycyjnym.
Determinacja Tremontiego w celu unieszkodliwienia EdF może doprowadzić do rozpadu akcjonariatu Edisona, gdyż rząd włoski popiera plan rozważany przez Enel, największą włoską firmę w rękach państwa, by wykupić aktywa gazowe od swego rywala, być może przy pomocy nowego funduszu zarządzanego przez CDP. Ta opcja wydaje się jednak mało prawdopodobna, gdyż EdF wcale nie chce odsprzedać swych udziałów.- Wracamy do ery protekcjonizmu - podsumowuje jeden z wysoko postawionych menedżerów zaangażowanych w ten proces.
@RY1@i02/2011/065/i02.2011.065.000.009b.001.jpg@RY2@
Fot. AFP/East News
Premier Włoch Silvio Berlusconi i prezydent Francji Nicolas Sarkozy
Guy Dinmore, Rzym,
Rachel Sanderson, Mediolan,
Peggy Hollinger, Paryż
"Financial Times"
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu