Finansiści nadal z bonusami
Większość amerykańskich profesjonalistów z branży usług finansowych dostała w 2010 r. większe premie niż rok wcześniej, mimo że ruch na Wall Street był umiarkowany.
Według sondażu eFinancial Careers, strony internetowej dla poszukujących pracy w usługach finansowych, 56 proc. ankietowanych podało, że otrzymało wyższą wypłatę na koniec roku, choć średni bonus spadł o 5 proc., do 72 tys. dol.
Próbując zwiększyć odpowiedzialność bankierów i dilerów za ryzyko, które podejmują, europejscy oraz amerykańscy regulatorzy zaczęli wprowadzać limity dotyczące tego, jaki odsetek rocznych bonusów może być wypłacany w gotówce. Wiele dużych banków starało się uprzedzić nowe przepisy, zwiększając kwoty premii wypłacanych w ciągu kilku lat albo wprowadzając reguły pozwalające odzyskać nagrody, jeżeli transakcje dokonywane przez pracowników po to, by zrealizować wyznaczone im cele, miałyby się okazać nieudane.
- Wall Street musi lawirować między presją konkurencyjną na wypłaty, nadzorem regulatorów a potrzebą utrzymania pracowników - powiedziała Constance Melrose, dyrektor zarządzająca eFinancial Careers na Amerykę Północną.
Odroczone bonusy stały się czynnikiem, który pracownicy biorą pod uwagę, zastanawiając się, czy zmienić pracę. Według sondażu 37 proc. respondentów z USA podało, że spodziewa się zmienić w tym roku firmę. W Wielkiej Brytanii jest to 41 proc., a w Azji 42 proc.
Tylko jedna trzecia ankietowanych podała, że jest niezadowolona z premii. - Popyt na ludzi rośnie, szczególnie jeżeli chodzi o buyside: fundusze inwestycyjne, hedgingowe, a nawet grupy private equity - powiedziała Melrose. Na stronie jej firmy jest 17 proc. więcej ogłoszeń niż rok temu.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Justin Baer
Francesco Guerrera
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu