Dziś inżynieria przypomina drzewo z ogromną ilością gałęzi
Kiedyś dzieliła się na kilka kierunków. Dzisiaj składa się na nią kilkadziesiąt specjalności - od przemysłu ciężkiego przez spożywczy i informatykę, a na elektromechanice kończąc
Taka różnorodność wynika oczywiście z oczekiwań pracodawców oraz tego, że procesy technologiczne są coraz bardziej skomplikowane i wymagają szczegółowej wiedzy i umiejętności.
- Przemysł potrzebuje dzisiaj fachowców z każdej gałęzi. Z jednej strony swój renesans przeżywa obróbka metali, z drugiej jest duże zapotrzebowanie na specjalistów mechatroników, np. znających się na tworzeniu systemów i oprogramowania do samochodów - wymienia jednym tchem Artur Migoń, ekspert z Antal International. Przyznaje, że pracodawcy z branży przemysłowej są obecnie jednymi z największych rekruterów kraju.
Dlatego też wśród dziesięciu przedsiębiorców najwyżej ocenionych przez inżynierów w rankingu Banku Danych o Inżynierach aż cztery to właśnie duże przemysłowe korporacje: amerykański koncern General Electric, międzynarodowe ABB działające w sektorze elektroenergetycznym i automatycznym oraz Siemens i Delphi specjalizujące się w rozwiązaniach elektronicznych i technologiach dla sektora motoryzacyjnego.
Wprawdzie, jak ostrzegają eksperci, najlepsze czasy dla rozwoju przemysłu ciężkiego w Polsce powoli się kończą - powodem mają być wygasające ulgi dla inwestorów oraz to, że nasi pracownicy, w miarę wzrostu wynagrodzeń, nie są już tak konkurencyjni w stosunku do swoich zachodnich kolegów, jak dawniej.
Tymczasem przemysł motoryzacyjny i AGD bazują właśnie na możliwie najniższych kosztach działalności. Zachodzi zatem uzasadniona obawa, że część firm może po prostu przenieść biznes w tańsze rejony świata. To jednak nastąpi dopiero za kilka, może nawet kilkanaście lat. Na razie przedsiebiorstwa, które osiedliły się nad Wisłą, zwiększają zatrudnienie i gwarantują coraz lepsze pensje i warunki pracy.
Jak wynika z raportu o wynagrodzeniach, w 2011 roku mediana zarobków inżynierów w całym przemyśle ciężkim wynosiła 4,2 tys. zł, podczas gdy w lekkim - 4 tys. zł. W poszczególnych sektorach przemysłu lekkiego jest jeszcze lepiej - w tytoniowym mediana sięgnęła 5,9 tys. zł, a farmaceutycznym 5,5 tys. zł.
15 tys. zł brutto w Poznaniu zarabia production manager w korporacji z branży elektroenergetycznej, do tego ma służbowy samochód i opiekę medyczną
8 tys. zł brutto w Warszawie dostaje technolog w dziale chemicznym, z płynnym angielskim i niemieckim. Ma dwuletnie doświadczenie zawodowe
6 tys. zł brutto w Katowicach zarabia inżynier mechanik w dużej firmie specjalizującej się w produkcji podzespołów
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu