Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nie widać chętnych na krajowe spółki budowlane

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Przejęcia

Największe spółki budowlane z polskim kapitałem przeżywają kłopoty. PBG ogłosiła upadłość z możliwością zawarcia układu. Poldim czeka upadłość likwidacyjna, a w przypadku DSS sąd zgodził się na opcję układową. Wszystkim pomogłoby przejęcie przez inwestorów z dużym portfelem. Także inne firmy są otwarte dla chętnych - Polimex-Mostostal też szuka inwestora branżowego.

- Czas na przejmowanie spółek budowlanych przyjdzie najwcześniej w połowie 2013 r. Teraz to zbyt duże ryzyko dla potencjalnego inwestora. Spółki muszą wcześniej skończyć nierentowne kontrakty infrastrukturalne i się z nich rozliczyć - twierdzi analityk BDM Krzysztof Pado.

Ostrożność jest wskazana, bo branża do dziś pamięta, jakie straty w latach 2000 - 2001 poniosła Skanska, która przejęła wtedy Exbud.

Jednak, jak ustalił DGP, byli chętni na polskie firmy budowlane. - Mieliśmy sygnał z centrali w Wiedniu, żeby zainteresować się przejęciem PBG - przyznaje w rozmowie z DGP prezes Strabag Polska Paweł Antonik. - W obliczu sytuacji rynkowej i informacji o złej kondycji PBG ostatecznie zrezygnowaliśmy nawet z audytu. Przejmowanie upadającej spółki z zobowiązaniami wobec podwykonawców to ryzyko. Pojawiliby się gracze skłonni do takiej operacji, ale gdyby rynek rósł - zastrzega.

Tymczasem branża spodziewa się dramatycznego spadku zamówień. Tylko te z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zmniejszą się z 29 do 5 - 7 mld zł. Nowe duże projekty drogowe z budżetu UE 2014 - 2020 pojawią się najwcześniej za dwa lata.

Czy byli inni chętni na PBG? Prezes Budimeksu Dariusz Blocher z uznaniem wypowiada się o producencie kotłów energetycznych Rafako, który jest częścią grupy. Mimo to Budimex nie podejmie próby wykupienia tej firmy.

- Jeśli upada grupa, to zazwyczaj wszystkie aktywa są zainfekowane - tłumaczy prezes Dariusz Blocher. - Nie znam obecnie żadnego branżowego gracza w Europie, który byłby dziś skłonny kupować upadające spółki budowlane w Polsce. W grę wchodzi ewentualnie inwestor skłonny to dużego ryzyka, np. fundusz inwestycyjny albo chiński koncern zainteresowany Europą - dodaje.

Według analityka DI BRE Macieja Stokłosy w PBG przed końcem roku może pojawić się inwestor, który w ramach układu wejdzie do akcjonariatu spółki. Niewykluczone, że będzie to jeden z chińskich koncernów, które są na wstępnym etapie rozpoznawania rynku. Jaki? W nieoficjalnych rozmowach wśród potencjalnych nabywców przewija się np. chiński koncern budowlany Shanghai Urban Construction Group, który zapowiedział stworzenie w Polsce spółki, licząc, że wejdzie w duże projekty infrastrukturalne (przedłużanie drugiej linii metra w Warszawie i dalsze projekty autostradowe). Wspomina się także o hiszpańskim koncernie Obrascon Huarte Lain, który planował kupno 51 proc. akcji PBG i Hydrobudowy, chociaż na razie oficjalnie się z tego pomysłu wycofał.

Do spółek budowlanych przymiarki robiły także fundusze private equity.

- W Europie Środkowo-Wschodniej nie ma na razie funduszy PE z bazą inwestorską do wchodzenia w projekty restrukturyzacyjne. Na Zachodzie istnieją zespoły zarządzające specjalizujące się w takich projektach - wyjaśnia Jacek Pogonowski z funduszu PE Societe Generale.

35,4 proc. stracił w pierwszym półroczu indeks WIG-Budownictwo; 6,1 proc. spadł w tym czasie WIG - indeks szerokiego rynku

5 - 7 mld zł to szacowane wydatki GDDKiA w przyszłym roku; w tym roku wydatki na drogi sięgną ponad 29 mld zł

30 - 40 proc. poniżej wartości kosztorysowej realizują inwestycje autostradowe wykonawcy GDDKiA

Konrad Majszyk

konrad.majszyk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.