Branża finansowa będzie lepiej wykorzystywać środki z UE
W poprzedniej perspektywie finansowej firmy leasingowe stworzyły specjalną ofertę pożyczek dla rolników, którzy otrzymywali dotacje z UE, ale nie mogli za nie brać przedmiotów w leasing. W tej należy się spodziewać poszerzenia oferty z wykorzystaniem funduszy z Unii Europejskiej
W 2013 roku firmy leasingowe sfinansowały niemal 20,7 tys. maszyn rolniczych za 3,1 mld zł. A to oznacza, że segment ten miał 10-proc. udział w wartości finansowanego sprzętu. W porównaniu z 2012 r. wzrost był jednak niemal niezauważalny. Powodem było wyczerpywanie się środków z programu Rozwój Obszarów Wiejskich, a to tymi pieniędzmi rolnicy finansowali leasing maszyn, przede wszystkim ciągników.
- Okres przejściowy w rolnictwie, zanim napłyną środki z PROW, powinien być dobry dla największych graczy, którzy dzięki rozbudowanej sieci dostawców i wyspecjalizowanej sieci sprzedaży mogą być blisko potrzeb inwestycyjnych rolników i zaoferować im specjalne finansowanie potrzebnego im specjalistycznego sprzętu, a nie tylko dofinansowywanego z UE - twierdzi Tomasz Sudaj, dyrektor ds. strategii rynkowej BZ WBK Leasing.
Nie ukrywa, że jego spółka ucieka do przodu. Wprowadziła ofertę finansowania samochodów osobowych i dostawczych dla rolników na preferencyjnych warunkach. To próba utrzymania pozyskanych klientów, którym wyczerpały się dotacje, ale nie zmniejszył się ich apetyt na nowy sprzęt.
W poprzedniej perspektywie finansowej tylko pożyczki dla rolników były produktem, przy którym firmy leasingowe aktywnie korzystały na płynących do Polski środkach z UE. Inne instrumenty, jak leasing z gwarancjami instytucji europejskich - np. Europejskiego Banku Inwestycyjnego, nie zyskały wielkiej popularności. Pojawiały się w ofercie firm leasingowych sporadycznie i w większości wypadków nie sprzedawały się rewelacyjnie.
Jesienią ubiegłego roku tylko jedna firma leasingowa - Raiffeisen Leasing - zdecydowała się na podpisanie umowy z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym na udzielanie gwarancji klientom, którzy występują o finansowanie innowacyjnych maszyn i urządzeń. W tym samym czasie zrobiło to kilka banków.
- Finansowanie z gwarancjami EFI (Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego) w ramach Instrumentu Podziału Ryzyka jest udzielanie innowacyjnym firmom lub na innowacyjne inwestycje. Kryteria skorzystania z programu są klarowne. W ramach tej oferty finansujemy zarówno bardzo specjalistyczny sprzęt - np. bardzo innowacyjną maszynę do produkcji makaronów, urządzenia do wykorzystania możliwości grafenu, jak i środki transportu - podkreśla Arkadiusz Trzeciakiewicz, dyrektor departamentu marketingu i PR w Raiffeisen-Leasing Polska.
Dodaje, że spółka w tym roku nadal zamierza rozwijać sprzedaż tego produktu. W ostatnim kwartale ubiegłego roku przygotowała strategię jego sprzedaży i stworzyła dedykowany zespół handlowców w ramach projektu Raiffeisen Innovation.
- Leasingiem z gwarancjami EFI chcemy pozyskać znaczne grono nowych klientów - mówi Arkadiusz Trzeciakiewicz.
Gwarancje dają duży komfort firmie, która posiada taki produkt, bo EFI dzieli z nią ryzyko po połowie. To oznacza, że gwarantuje wypłatę 50 proc. kwoty aktualnej ekspozycji w momencie defaultu. W efekcie finansowania można udzielać nieznanym klientom, czyli takim, którzy niosą wyższe ryzyko, na warunkach nie gorszych niż już dobrze znanym. Dlatego może dziwić tak małe zainteresowanie tym produktem innych firm leasingowych.
- Tego typu programy są interesujące, ale uczestnictwo w nich zwykle zależy od wielu czynników, w tym działań podejmowanych na poziomie grup bankowych, właścicieli większości liczących się firm leasingowych - tłumaczy Szymon Kamiński, prezes BZ WBK Leasing. (Faktycznie w przypadku Raiffeisena ofertę wprowadził i bank - do kredytów, i spółka leasingowa, która jest jego własnością).
Szymon Kamiński wyjaśnia, że są one ciekawą ofertą dla tych grup klientów, których inwestycje potencjalnie niosą ze sobą największe ryzyko kredytowe dla instytucji finansującej. Firmy, które bazują na klientach swoich grup bankowych, mogą, ale nie muszą wprowadzać ich do oferty, a przystąpienie do prawie każdego programu wiąże się z dodatkowymi kosztami. W dodatku leasingodawcy chętnie finansują aktywa łatwo zbywalne, które są dobrym zabezpieczeniem - pojazdy osobowe, środki transportu, maszyny do produkcji, na które jest masowe zapotrzebowanie. Dzięki temu gdy klient ma problem, można szybko zareagować i znaleźć kolejnego nabywcę. W efekcie bez takich gwarancji jak z EBI od szybkiego i taniego finansowania leasingiem są odcięci nie tylko klienci podwyższonego ryzyka, ale i innowacyjni.
W tej perspektywie finansowej wiele powinno się zmienić. To zresztą może być także zasługa grup bankowych, w których skład wchodzą firmy leasingowe. Do tej pory choć banki wykorzystywały finansowanie klientów ze wsparciem środków z UE w postaci gwarancji częściej niż spółki leasingowe, to biorąc pod uwagę wartość akcji kredytowej ogółem, także nie w sposób imponujący.
W latach 2014-2020 Komisja Europejska chce, by więcej środków dla przedsiębiorców przeznaczane było na pomoc zwrotną - pożyczki, kredyty, leasing, gwarancje.
Oprócz pieniędzy z funduszu spójności, polskie firmy będą mogły zawalczyć także o wsparcie z Competitiveness@SMME (COSME), czyli programu na rzecz konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorców. Zastąpi on obecny program ramowy na rzecz konkurencyjności i innowacyjności CIP. Jesienią Parlament Europejski zdecydował, że budżet COSME na lata 2014-2020 wyniesie 2,3 mld euro do podziału na wszystkie kraje UE, z czego 1,4 mld euro na instrumenty zwrotne. Zdecydowanie większą pulą ma dysponować Horyzont 2020 - to także wspólny program dla wszystkich państw UE. W obu przypadkach pieniądze dystrybuowane będą bezpośrednio przez Brukselę.
- W sumie ze 100 mld euro zaplanowanych do podziału w tej perspektywie finansowej około 35 proc. środków zostanie przeznaczone na instrumenty zwrotne: pożyczki, gwarancje, preferencyjne kredyty. Ile z tej puli trafi na rozwój polskich firm, zależeć będzie od przygotowania projektów przez pośredników finansowych, w tym banków i firm leasingowych, bo to oni będą się ubiegali o pieniądze w europejskich konkursach - podkreśla Arkadiusz Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego ds. programów ramowych przy Związku Banków Polskich.
Oczekiwane efekty COSME
KE chce przede wszystkim zmobilizować instytucje finansowe oraz fundusze podwyższonego ryzyka do wspierania rozwoju MSP, w tym start-upów, często bez odpowiedniego zabezpieczenia kredytu, za to ze znakomitymi pomysłami na biznes. Dlatego 1,4 mld euro z COSME ma zostać przeznaczone na instrumenty zwrotne dla tych beneficjentów. Będą to zarówno gwarancje kredytowe/leasingowe - do 150 tys. euro, czyli około 630 tys. zł udzielane bezpośrednio firmom, jak i wsparcie funduszy wysokiego ryzyka, które zdecydują się na finansowanie rozwoju mikroprzedsiębiorstw z wysokim potencjałem.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu