Firmy nie szukają środków na inwestycje, lecz kapitału obrotowego
Kredyty nie cieszą się popularnością wśród przedsiębiorstw. Nie oznacza to jednak, że nie szukają oni sposobów finansowania
Mniej niż 30 proc. firm, które zamierzają podjąć inwestycje, jest skłonnych sfinansować je kredytem bankowym – wynika z badań Narodowego Banku Polskiego. „W I kwartale 2018 r. zadłużenie przedsiębiorstw z tytułu kredytów i pożyczek lekko wzrosło – w większym stopniu jako efekt wzrostu zadłużenia krótkoterminowego niż zmian po stronie zobowiązań długoterminowych. Zainteresowanie przedsiębiorstw finansowaniem kredytem bankowym pozostało umiarkowane, a w II kw. br. odnotowano zarówno spadek odsetka firm wnioskujących o kredyt, jak i odsetka przedsiębiorstw planujących aplikowanie o tę formę finansowania w III kw. br” – napisali eksperci NBP w ostatniej analizie sytuacji finansowej przedsiębiorstw.
Niechęci do kredytów nie uzasadnia wysokość oprocentowania. Od 3,5 roku stopy procentowe są rekordowo niskie. To przekłada się na stawki, jakich żądają od kientów banki. Jak wynika z danych banku centralnego, przeciętne oprocentowanie kredytów dla przedsiębiorstw oscyluje między 3 a 4 proc. Wyjątkiem są jedynie kredyty dla przedsiębiorców indywidualnych, czyli najmniejszych firm. Tu przeciętna stawka przekroczyła w lipcu (to najnowsze dane) 6 proc. Była najwyższa od 10 miesięcy; z miesiąca na miesiąc daje się tu obserwować dość duże zmiany.
Nie jest też tak, że banki odmawiają kredytów. Odsetek zaakceptowanych wniosków kredytowych od lat waha się w przedziale 80-90 proc. Oznacza to, że mniej niż jedna dziesiąta firm aplikujących o środki z banku jest odsyłana z kwitkiem. Odrzucanych wniosków ostatni raz było więcej tuż po wybuchu kryzysu finansowego – na początku 2009 r. Wtedy na krótko ich odsetek przekroczył 30 proc.
„Dostępność finansowania bankowego dla sektora MSP jest niższa w porównaniu z sektorem dużych firm, niemniej w II kw. br. spośród ok. 30 proc. firm sektora MSP ubiegających się o kredyt niemal 85 proc. uzyskało pozytywną decyzję banków” – wskazuje NBP.
Gdy banki odmawiają kredytu, powodem jest zwykle brak zdolności kredytowej. Innymi słowy – oceniają, że firma nie będzie w stanie obsługiwać zadłużenia. Minęły czasy, gdy powodem odmowy był brak zabezpieczenia. Obecnie nawet jeśli firmy nie dysponują odpowiednim majątkiem lub potrzebują finansowania obrotowego, to dość powszechne jest korzystanie z poręczeń – najczęściej w ramach programu de minimis prowadzonego przez państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego.
Od lipca 2018 r., dzięki wdrożeniu Krajowego Funduszu Gwarancyjnego, program gwarancji de minimis funkcjonuje jako trwały i systemowy instrument wsparcia dla przedsiębiorców z sektora MSP – ocenia BGK.
Rozpowszechniony jest pogląd, że jednym z powodów, dla których firmy nie biorą kredytów, jest to, że nie inwestują. W rzeczywistości inwestycje cały czas mają miejsce. Tym, co niepokoi ekonomistów, jest brak ich znaczącego wzrostu.
Najczęstszym sposobem finansowania projektów inwestycyjnych cały czas są środki własne. Stale wskazuje je ok. połowy firm, które przymierzają się do nowych projektów.
Jeśli trzeba się posiłkować środkami zewnętrznymi, to popularną metodą jest leasing.
Gdy firmy poszukują zewnętrznego finansowania, to częściej chodzi im o kapitał obrotowy, a nie o środki na inwestycje. Tu zaś oferta jest dość bogata. Nie chodzi tylko o kredyty (w tym te z gwarancjami BGK), ale przede wszystkim o faktoring. Polski Związek Faktorów szacuje wartość obrotów branży w I półroczu na prawie 110 mld zł.
Z faktoringu korzystają najczęściej firmy produkcyjne, w drugiej kolejności dystrybucja. Można się spodziewać, że w przyszłości rozwijać się będą również inne formy finansowania, dostępne np. dla e-commerce.
Jak zmienia się polityka kredytowa banków
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu