Nie ma już zbyt dużych, by upaść
W czoraj minęła 12. rocznica upadku Lehman Brothers, czwartego pod względem wielkości banku inwestycyjnego USA. Tamtego poniedziałkowego ranka 2008 r. zbankrutowała również zasada „too big to fail” (za duży aby upaść). Na gruzach dotychczasowej doktryny postępowania z bankami w kłopotach narodził się nowy porządek resolution – przymusowej restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji.
Dwoma fundamentami powodzenia kapitalizmu są: możliwość osobistego wzbogacenia się oraz dyscyplina narzucona strachem przed bankructwem. W przypadku banków „too big to fail” kryzys lat 2007–2009 unaocznił, że zabrakło tego drugiego czynnika. Nie zachowano dyscypliny rynkowej, bo uznano, że w przypadku ewentualnych strat obciążeni nimi zostaną nie akcjonariusze ani obligatariusze, ale podatnicy. I tak w istocie się stało: z wyjątkiem obligatariuszy Lehman Brothers żadni inni wierzyciele banków nie ponieśli strat z tytułu niewypłacalności emitenta.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.