Nie ma już zbyt dużych, by upaść
W czoraj minęła 12. rocznica upadku Lehman Brothers, czwartego pod względem wielkości banku inwestycyjnego USA. Tamtego poniedziałkowego ranka 2008 r. zbankrutowała również zasada „too big to fail” (za duży aby upaść). Na gruzach dotychczasowej doktryny postępowania z bankami w kłopotach narodził się nowy porządek resolution – przymusowej restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji.
Dwoma fundamentami powodzenia kapitalizmu są: możliwość osobistego wzbogacenia się oraz dyscyplina narzucona strachem przed bankructwem. W przypadku banków „too big to fail” kryzys lat 2007–2009 unaocznił, że zabrakło tego drugiego czynnika. Nie zachowano dyscypliny rynkowej, bo uznano, że w przypadku ewentualnych strat obciążeni nimi zostaną nie akcjonariusze ani obligatariusze, ale podatnicy. I tak w istocie się stało: z wyjątkiem obligatariuszy Lehman Brothers żadni inni wierzyciele banków nie ponieśli strat z tytułu niewypłacalności emitenta.
Przed wybuchem globalnego kryzysu finansowego w większości krajów europejskich banki w kłopotach podlegały ogólnym zasadom prawa upadłościowego. Ówczesne podejście do chorych banków opierało się na dwóch skrajnościach: albo likwidacja na podstawie ogólnych zasad prawa upadłościowego, albo ratowanie z publicznych pieniędzy (bail-out). Pierwsze podejście maksymalizuje dyscyplinę rynkową, ale za cenę destabilizacji systemu finansowego. Z kolei bail-out zapobiega załamaniu się systemu finansowego i pośrednio – całej gospodarki, ale wzmaga niepożądane zjawisko moral hazard, czyli pokusy nadużycia. W przypadku Lehmana zastosowano pierwsze podejście. Burzliwe konsylium 12 i 13 września 2008 r. w gmachu nowojorskiej Rezerwy Federalnej zakończyło się odmową dokapitalizowania banku ze strony ówczesnego sekretarza skarbu Henry’ego Paulsona. Zarząd Lehmana nie miał wyboru i w poniedziałek rano złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami. Wywołany tym nieoczekiwanym posunięciem rezonans przekroczył w swej gwałtowności i ogólnoświatowym zasięgu wszelkie wyobrażenia. Więcej tego błędu nie popełniono i sam Paulson już na początku października 2008 r. przeforsował program skupu toksycznych aktywów o wartości 700 mld dol.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.