Czy Zachodowi grozi covidowa inflacja?
C oraz częściej słyszy się obawy, że duże wydatki rządów w czasie epidemii COVID-19 prędzej lub później spowodują inflację, zwłaszcza że finansują je w części programy skupu aktywów przez banki centralne (QE) postrzegane jako forma masowego drukowania pieniędzy. Odpowiedź na pytanie, w jakim stopniu te obawy mogą się spełnić, wymaga wyjaśnienia, na ile kojarzenie programów QE z kreacją pieniądza jest rzeczywiście zasadne.
Inflacja przed pandemią
Obawy, że programy QE mogą wywołać wysoką inflację, pojawiły się na samym początku, gdy wiele krajów naraz zacząło je stosować w reakcji na globalny kryzys finansowy lat 2008–2009. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Mimo że po kryzysie programy QE były kontynuowane – także w czasie dobrej koniunktury – inflacja utrzymywała się stale na historycznie niskim poziomie. By wiedzieć, dlaczego tak się stało, warto sobie przypomnieć, że banki centralne nie kreują pieniądza, lecz płynne rezerwy, których banki komercyjne potrzebują do rozliczeń w systemie płatniczym. Jeśli chodzi o emisję pieniądza, to banki centralne emitują jedynie gotówkę, a i to tylko w takiej ilości, w jakiej banki komercyjne potrzebują, by ich klienci mogli ją wypłacać ze swych rachunków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.