Europa próbuje odbudować odporność gospodarek
Choć jednolity rynek jest fundamentem Unii Europejskiej, protekcjonistyczna polityka państw nie jest niczym nowym. Większość pomocy publicznej już przed pandemią trafiała do krajów starej Unii i do dziś niewiele się zmieniło. Ale poluzowanie zasad związane z potrzebą zabezpieczenia łańcuchów dostaw, a potem wojna i związany z nią kryzys energetyczny przyspieszyły erozję wspólnego rynku.
W związku z transformacją energetyczną, zieloną agendą i coraz bardziej widoczną utratą konkurencyjności państwa UE częściej sięgają po narzędzia budujące odporność ich gospodarek. Włoskie ministerstwo rolnictwa oficjalnie zajmuje się „suwerennością żywnościową”, a Niemcy chcą eksperymentować z kontraktami różnicowymi dla energochłonnego przemysłu. Tymczasem szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiada powołanie funduszu ds. konkurencyjności, który poprzez protekcjonistyczne narzędzia ma pomagać europejskim firmom w walce z pozaunijną, głównie chińską, konkurencją. ©℗ A4–5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.