Obcokrajowcy dźwignią wzrostu gospodarczego
Coroczne spotkanie szefów najważniejszych banków centralnych w amerykańskim Jackson Hole zdominowało wystąpienie przewodniczącego Jerome’a Powella. Eksperci wyciągnęli z niego wniosek, że na wrześniowym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), decydującego o kształcie polityki pieniężnej w USA, jednak dojdzie do obniżki stóp procentowych.
Już samo to, w którym kierunku zmierzają koszty pieniądza największej globalnej gospodarki, jest interesujące. Ale równie interesujące były także inne wydarzenia: chodzi o bezprecedensową próbę przejęcia kontroli nad FOMC, podjętą przez Donalda Trumpa, któremu nie podobają się zbyt wysokie – w jego ocenie – stopy. Choć ten materiał nie będzie analizą mało eleganckich słów i działań prezydenta wobec członków komitetu, który w ten sposób stara się poszerzyć swoją władzę, to Trump i tak za chwilę wróci na scenę.
W Jackson Hole szefowie banków centralnych dyskutowali również o kwestiach demograficznych i problemach, jakie dla dalszego wzrostu najbardziej rozwiniętych państw stanowi spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym. Według Kazuo Uedy, gubernatora Banku Japonii, starzenie się społeczeństwa doprowadziło do braków kadrowych, co jest jednym z najważniejszych problemów ekonomicznych jego kraju. Wymusza to na Japończykach, którzy z różnych względów są społeczeństwem dość zamkniętym, szersze otwarcie na pracowników zagranicznych. Pod koniec ubiegłego roku Japonię zamieszkiwało 3,8 mln zagranicznych rezydentów, co stanowiło ok. 3 proc. populacji i dawało obcokrajowcom taki sam udział w liczbie osób w wieku produkcyjnym. W latach 2023–2024 liczba osób z zagranicy zamieszkujących Japonię zwiększyła się o 37 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.