Niepokój na rynkach obligacji. Pożyczanie pieniędzy stało się droższe
Pod wpływem obaw o wzrost inflacji i podwyżki stóp procentowych ceny papierów dłużnych spadły. Oznacza to wyższe oprocentowanie kredytów dla konsumentów i podwyższone koszty finansowania inwestycji dla przedsiębiorców.
W marcu rentowność 10-letnich obligacji polskiego rządu, odwrotnie skorelowana z ceną, wzrosła o 0,8 pkt proc., zbliżając się w apogeum wyprzedaży do 6 proc. Notowania długu na rynku wyznaczają koszty, po jakich są zaciągane bieżące zobowiązania. Przykład? Gdy w lutym Ministerstwo Finansów sprzedawało obligacje wygasające w 2035 r., inwestorzy zadowolili się dochodem na poziomie 4,95 proc. w skali roku. Na aukcji przeprowadzonej w środę rentowność takich papierów wyniosła już 5,73 proc. Poprzednio tak drogo pożyczaliśmy rok temu – było to jednak jeszcze przed serią obniżek stóp procentowych ze strony Rady Polityki Pieniężnej.
Globalna wyprzedaż obligacji
Wyprzedaż obligacji, wynikająca z obaw o wzrost inflacji po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, ma charakter globalny. W USA rentowność 10-letnich obligacji wzrosła do 4,4 proc. i jest najwyższa od lipca zeszłego roku. W Wielkiej Brytanii, silnie uzależnionej od importu paliw i tym samym wrażliwej na kryzys energetyczny, przekroczyła 5 proc., po raz pierwszy od globalnego kryzysu finansowego 2008–2009. W Niemczech, które uważane są za najpewniejszego emitenta w Europie i tym samym stanowią punkt odniesienia dla innych państw, rentowność 10-letniego długu wzrosła powyżej 3 proc. To najwyższy poziom od ponad dwóch lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.