Jak Ukraina obnażyła nuklearny szantaż Rosji
W zeszłym tygodniu Rosja prowadziła trzydniowe ćwiczenia nuklearne. Jak podaje agencja Reutersa, wzięło w nich udział 64 tys. żołnierzy i 7800 jednostek sprzętu, ponad 200 wyrzutni rakietowych, 140 samolotów, 73 okręty i 13 okrętów podwodnych. Manewry obejmowały też ćwiczenia użycia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej rozmieszczonej na Białorusi. Była to kolejna próba nuklearnego szantażu ze strony Moskwy. Ukraina jednak skutecznie udowodniła, że do gróźb Rosji powinniśmy podchodzić z dystansem.
Broń jądrowa jest obecna w retoryce Moskwy od pierwszych dni inwazji na Ukrainę. Już kilka dni po jej rozpoczęciu Putin nakazał rosyjskim siłom nuklearnym wejście w „specjalną gotowość bojową”. Miał to być sygnał, że Kreml nie blefuje. Moskwa próbowała za pomocą straszaka nuklearnego zmusić Kijów do uznania aneksji czterech obwodów i Krymu. Dmitrij Miedwiediew stwierdził wprost, że broń strategiczna może zostać użyta do obrony „wszystkich przyłączonych terytoriów”. Tymczasem w czerwcu 2025 r. Ukraina zaatakowała Most Krymski podwodnymi ładunkami wybuchowymi, a Moskwa – poza ostrzeżeniami – nie podjęła żadnych działań o charakterze nuklearnym. Jak zauważa Anthony Pfaff z Army War College, „przymus polega na tym, że jeden kraj zmusza przeciwnika do zaakceptowania swoich interesów”. Rosji się to nie udało.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.