Kierwiński czeka na sygnał z góry. A szef MSWiA nie może czekać
Marcin Kierwiński to nie był zły pomysł na obsadę MSWiA. Stosunkowo młody, ambitny, lojalny wobec premiera Donalda Tuska i już doświadczony. Ale czegoś mu zabrakło. Dziś, po sprawie z interwencjami policji w mieszkaniach Tomasza Sakiewicza i prezydenta Karola Nawrockiego, trudno wierzyć, że kiedy będzie trzeba, Marcin Kierwiński zrobi to, co konieczne.
Wtargnięcie służb do mieszkania Karola Nawrockiego to wisienka na torcie rozczarowań Kierwińskim. Nie chodzi tylko o kolejne napięcie między prezydentem a rządem. Chodzi o bezpieczeństwo ludzi pracujących w służbach, a także nas wszystkich. Bo zobaczyliśmy, że kiedy straż czy policja gdzieś wchodzą, to nie wiedzą, gdzie wchodzą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.