Blaski i cienie technologicznej rewolucji w USA. Czy inny model rozwoju centrów danych jest możliwy? [RAPORT SPECJALNY DGP]
Koszty społeczne i ekologiczne nieuregulowanego rozwoju centrów danych coraz mocniej dają o sobie znać za Oceanem. W raporcie specjalnym analizujemy sytuację branży w USA i zastanawiamy się, jakie wnioski może wyciągnąć Europa?
Centra danych odpowiadają już za ok. 4,4 proc. amerykańskiego zużycia energii elektrycznej – wynika z aktualnych wyliczeń serwisu Electric Choice. Na 4,1 proc. oceniali ten udział (dla zeszłego roku) analitycy banku Goldman Sachs, prognozując jednocześnie, że w perspektywie roku 2027 należy liczyć się z więcej niż podwojeniem tego wskaźnika – nawet biorąc poprawkę na spodziewane trudności części projektów. Według Międzynarodowej Agencji Energii pułap 4 proc. krajowego zapotrzebowania na energię amerykańskie centra danych sforsowały już w 2024 r. Ośrodek prognozuje, że do 2030 r. potrzeby energetyczne sektora sięgną ok. 426 terawatogodzin – ponad 10 proc. zeszłorocznego zużycia w skali kraju. Według laboratorium Lawrence Berkeley 176 TWh (i 4,4 proc. krajowego zużycia) centra danych zużyły w roku 2023, a do 2028 r. można spodziewać się, że podniosą ten wynik do co najmniej 325, a maksymalnie nawet 580 TWh.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.