Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Brazylia i Indie najlepiej radzą sobie z globalnym kryzysem finansowym

3 września 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pierwsze półrocze 2009 r. przyniosło silne odbicie na wszystkich rynkach, właściwie bez względu na fundamenty gospodarek poszczególnych państw. Inwestorzy doszli do wniosku, że gorzej być już nie może i rozpoczęli zakupy akcji, które na początku roku były tanie. Wkrótce przyjdzie czas na weryfikację optymistycznych oczekiwań.

Praktycznie na każdym kontynencie są państwa, które dysponują stabilnym systemem finansowym pozbawionym toksycznych aktywów i mocnym popytem wewnętrznym (w obecnych warunkach może to oznaczać wzrost gospodarczy bliski zeru).

W pierwszej kolejności można wskazać dwóch reprezentantów grupy BRIC – Brazylię i Indie, które dzięki wielkim nadwyżkom walutowym mogą pozwolić sobie na stymulowanie konsumpcji z własnych środków. Brazylia dysponuje pokaźnymi zasobami surowców i w stosunkach międzynarodowych foworyzuje nie USA, lecz rozwijąjące się rynki (Chiny, Argentynę, Indie, RPA czy Nigerię). PKB Indii rósł w I kw. 2009 r. w tempie 5,8 proc. dzięki uruchamianiu oszczędności z okresu prosperity i programom pomocowym dla obszarów wiejskich.

Nieźle radzi sobie Indonezja, która uspokoiła turbulencje na rynku walutowym, pozyskując linie kredytowe w największych bankach centralnych, i Filipiny, które przejmują od Hidusów rolę technicznego zaplecza outsourcingowego świata. Norwegia i Australia są przykładami stosunkowo zdrowych dojrzałych rynków, ale mają mocne powiązania z gospodarkami Zachodu, co jest czynnikiem ryzyka. Z rynków egzotycznych można wymienić Katar (wpływy z handlu energią i inwestycje w nieruchomości), Liban i Egipt, gdzie bankowość islamska pozwoliła uodpornić się na toksyczne aktywa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.