Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Światowe media oceniają pierwszy rok kryzysu gospodarczego

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

"Upadek banku Lehman Brothers nie był przyczyną najgłębszego od dziesięcioleci kryzysu finansowego i gospodarczego. Był raczej cezurą w najnowszej historii kapitalizmu" - pisze niemiecki dziennik ekonomiczny "Handelsblatt", podsumowując rocznicę krachu, który 12 miesięcy temu wstrząsnął światem. Gazeta pisze, że najważniejszym skutkiem ówczesnych wydarzeń było obalenie kilku wielkich mitów finansjery. "Od początku lat 90. na giełdach, w bankach i gabinetach polityków szerzyła się wiara, że świat finansowy znalazł wreszcie sposób, jak zapewnić sobie stałą koniunkturę. Stosunkowo bezbolesne przezwyciężenie bessy, np. po pęknięciu tzw. bańki internetowej czy atakach z 11 września 2001 r., stworzyło przekonanie, że takie miejsca jak Wall Street są całkowicie odporne na kryzysy. Wydarzenia tego roku zabrały nam tę wiarę" - pisze "Handelsblatt".

Zdaniem amerykańskiego magazynu trwająca od roku dyskusja o konieczności wprowadzenia politycznych regulacji globalnych rynków finansowych nie doprowadziła do znalezienia wiarygodnego pomysłu na zabezpieczenie przed powtórką finansowej katastrofy. "Dziś wiemy jedno: nie wystarczy iść drogą regulacji, zakazów i interwencji. Już rok temu istniały w USA ustawy, które teoretycznie powinny zapobiec nieszczęściu. Wygląda na to, że nic nie zastąpi prostej prawdy: podmioty biznesowe, które chcą uniknąć bankructwa, muszą dla własnego dobra same się kontrolować" - pisze "Forbes".

Renomowany brytyjski tygodnik "The Economist" wybiega natomiast w przyszłość. Jego autorzy oczekują fali fuzji i budowania wielkich ponadnarodowych koncernów. "Duże znów jest w modzie. Przez lata megakoncerny uchodziły za nieruchawe dinozaury, które odchodzą do lamusa, wypierane przez małe i prężne firmy np. z branży internetowej. Ale teraz wielkie znów odkryło swoją siłę" - pisze "Economist", wyliczając dotychczasowe przypadki fuzji: chęć amerykańskiego giganta spożywczego Kraft na połknięcie swojego brytyjskiego konkurenta Cadbury, układ Disneya z Marvelem czy połączenie sił Volkswagena i Porsche.

Teza zarysowana w "Economiście" nie dziwi publicystów amerykańskiego "Washington Post". "Podstawową nauką, jaką biznes wyciągnął z kryzysu, jest pewność, że gdy będzie naprawdę gorąco, politycy przyjdą ci z pomocą liczoną w miliardach publicznych pieniędzy tylko pod jednym warunkiem: musisz być naprawdę duży" - pisze "Washington Post".

Co jednak, jeśli finansiści nie wyciągnęli odpowiednich wniosków z kryzysu? Takie pytanie stawia sobie austriacki "Wirtschaftsblatt", który uważa, że taki scenariusz już zaczął się sprawdzać. "12 miesięcy po plajcie Lehman Brothers na giełdy wróciła żądza zysków za wszelką cenę. Na razie interes znowu się kręci: indeksy zwyżkują, ceny surowców idą w górę, a agresywne fundusze inwestycyjne przynoszą zyski. Wielu graczy zachowuje się tak, jakby nic nie zaszło. Możemy za to jeszcze gorzko zapłacić" - czytamy.

Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.