Japonia rozważa zakupy akcji
Minister finansów Kaoru Yosano oznajmił, że polecił przeanalizowanie sposobów przeciwdziałania spadkowi cen akcji .
- Rozmawiałem z pracownikami rządowymi. Trzeba się zastanowić, obserwując ruchy rynku - stwierdził.
Dodał, że rozważa się, między innymi, powołanie rządowej agencji, która kupowałaby akcje na rynku.
Wypowiedź Kaoru Yosano nawiązywała do sytuacji na japońskiej giełdzie, gdzie ceny akcji nadal spadały, grożąc erozją kapitału banków i ich zdolności do udzielania kredytu cierpiącym na brak gotówki przedsiębiorstwom.
Średnia indeksu Nikkei, która jest wielkością referencyjną, straciła 1,5 proc. i wynosiła 7268,56 pkt, zbliżając się do najniższej od 26 lat wartości.
W ciągu ostatnich trzech miesięcy zeszłego roku japoński produkt krajowy brutto zmalał o 3,3 proc.; podobnego spadku oczekuje się w tym kwartale.
Eksport - krew japońskiej gospodarki - był w grudniu o 35 procent niższy niż w tym samym okresie poprzedniego roku. To rekordowy spadek.
Do września mają się odbyć wybory, a rządzący od pięciu miesięcy rząd premiera Taro Aso kiepsko wypada w sondażach. Kierownictwo rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej naciska na szybkie wprowadzenie nowego pakietu stymulacyjnego, wartości do 30 bln jenów, chociaż parlament, w którym izbę wyższą kontroluje opozycja, jeszcze nie zatwierdził poprzedniego pakietu bodźców - między innymi 2 bln jenów dotacji.
Rynek nie reaguje na te plany. Fuijo Mitarai, prezes wpływowego lobby przedsiębiorców Keidanren, poparł pomysł wsparcia rynku poprzez zakupy akcji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.