W Europie maleją kredyty, rośnie pesymizm
Jak podaje Europejski Bank Centralny, w grudniu firmy ze strefy euro spłacały długi. To efekt ostrzejszych warunków kredytowania i pogarszających się perspektyw ekonomicznych w skali globalnej. Według Barclays Capital zmniejszenie akcji kredytowej nastąpiło w strefie euro po raz pierwszy od listopada 2002 r.
Politycy unikają określania tej sytuacji jako niedostępności kredytu, podkreślając, że mniejsze pożyczki dla firm to przede wszystkim efekt mniejszego popytu na ich wyroby.
- Ale ostrożność banków też ma na to wpływ - mówi Julian Callow, ekonomista w Barclays Capital. Szczególnie zmalała wartość pożyczek na okres dłuższy niż rok.
Według EBC kwota kredytów udzielonym przedsiębiorstwom była w listopadzie o 11,1 proc. większa niż rok wcześniej, a w grudniu tempo przyrostu spadło do 9,4 proc. i było najniższe od prawie trzech lat. Również gospodarstwa domowe w listopadzie i grudniu spłacały długi, a tempo przyrostu kredytów mieszkaniowych zmalało do zaledwie 1,7 proc.
W styczniu nastroje wśród przedsiębiorstw nadal się pogarszały: obliczany na zlecenie KE wskaźnik nastrojów spadł z 9 do 69,8 pkt.
Komisja podaje, że we wszystkich głównych gospodarkach strefy euro nastąpił wzrost pesymizmu (mimo że w Hiszpanii zanotowano oznaki niewielkiej poprawy nastrojów). Zdaniem Komisji Europejskiej pogorszenie nastrojów ma związek z faktem, iż w Niemczech - mimo podjętych przez rząd działań - nie udało się zapobiec wzrostowi bezrobocia.
Choć dane z rynku pracy to tzw. opóźniony wskaźnik kondycji gospodarki, dotychczas to właśnie one decydowały o sposobie reakcji niemieckiego rządu na kryzys.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.