Wybierając fundusz inwestycyjny, należy porównać opłaty za zarządzanie
analityk Open Finance
Opłata manipulacyjna jest łatwa do policzenia, ponieważ stanowi dokładnie określony procent od kwoty dokonywanej operacji. Płacona jest przy zakupie, konwersji (zamianie) lub sprzedaży jednostek uczestnictwa.
W przypadku wynagrodzenia za zarządzanie oznaczany jest tylko jego maksymalny poziom, który stanowi określony procent średniej wartości aktywów netto funduszu w skali roku. W praktyce opłata ta jest pobierana w mikroratach, naliczanych każdego dnia wyceny funduszu (publikowane wartości jednostek uczestnictwa uwzględniają już te opłaty).
Przykład: wybieramy pomiędzy dwoma funduszami o identycznej strategii inwestycyjnej, z tym że jeden ma niższą opłatę manipulacyjną, a drugi niższą opłatę za zarządzanie. Fundusz A pobiera opłatę manipulacyjną 3 proc., a wynagrodzenie za zarządzanie nie może przekroczyć 4 proc. w skali roku. Fundusz B z kolei od wpłat nalicza 4-proc. prowizję, a za zarządzanie liczy sobie 3 proc. Załóżmy, że do każdego z tych funduszy przez 20 lat wpłacamy po 100 zł miesięcznie. Zakładamy też, że fundusze co roku przynosiły taką samą stopę zwrotu. Który w ostatecznym rozrachunku będzie tańszy?
W funduszu A uzbieralibyśmy ponad 28 700 zł, a oszczędność z tytułu wyboru mniejszej opłaty manipulacyjnej wyniosłaby ok. 200 zł (587 zamiast 783 zł). W tym czasie za zarządzanie funduszem zapłacilibyśmy w sumie ok. 10 700 zł.
W przypadku funduszu B zgromadzilibyśmy natomiast blisko 31 800 zł (ponad 10 proc. więcej). Co prawda zapłacilibyśmy o 200 zł większą prowizję, ale za to naliczona opłata za zarządzanie wyniosłaby w całym okresie ok. 8700 zł, czyli o ok. 3000 zł mniej niż w funduszu A. Wybierając fundusze inwestycyjne, warto więc szczególną uwagę zwracać na opłaty za zarządzanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.