Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Irlandzkim bankom grozi krach

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przywódcy UE zapowiedzieli już, że są gotowi uratować Irlandię, a od wczoraj w Dublinie warunki pakietu pomocowego negocjuje specjalna delegacja UE i MFW.

Wciąż nie wiadomo jednak, czy wystarczy unijnych pieniędzy na pokrycie długów Zielonej Wyspy. Coraz więcej wskazuje bowiem na to, że tamtejszy sektor bankowy jest na krawędzi krachu.

Nawet premier Brian Cowen przyznał wczoraj, że wprowadzany w życie od jesieni 2008 roku plan ratowania branży finansowej to za mało. Rząd Irlandii jako pierwszy w Europie zagwarantował wówczas nie tylko wszystkie złożone w tamtejszych bankach depozyty, ale również wyemitowane przez nie obligacje. W efekcie od ponad dwóch lat Dublin zmaga się z zatrważająco wysokim deficytem budżetowym, który sięga obecnie 30 proc. PKB.

Wielomiesięczne zwlekanie rządu z ujawnieniem prawdziwych rozmiarów katastrofy nie przyczyniło się do odbudowy zaufania do irlandzkich banków.

Wczoraj wyszło na przykład na jaw, że tylko w sierpniu i wrześniu Irlandczycy wycofali depozyty na łączną sumę 600 mln euro, co odpowiada 11 proc. wszystkich wkładów.

Sytuację dodatkowo komplikuje to, że w związku z trudnościami z uzyskaniem finansowania na międzynarodowym rynku międzybankowym irlandzkie banki korzystają już z nadzwyczajnych źródeł finansowania irlandzkiego banku centralnego i Europejskiego Banku Centralnego (EBC).

Agencja Reutera wyliczyła na przykład, że trzy największe irlandzkie banki (Anglo-Irish, AIB oraz BoI) będą potrzebowały prawie 100 mld euro w okresie najbliższych trzech lat.

Pogarszająca się kondycja irlandzkiej bankowości zaczyna też zagrażać stabilności systemów finansowych w innych krajach Europy. Według Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) z powodu irlandzkich kłopotów brytyjskie banki są potencjalnie narażone na stratę 140 mld dol. Tyle pożyczyły irlandzkim konsumentom, biznesowi i rządowi za pośrednictwem swoich filii w Irlandii w okresie boomu.

Drugie miejsce na liście wierzycieli zajmują banki z Niemiec (138 mld dol.). W sumie szacuje się, że zobowiązania instytutów finansowych z Zielonej Wyspy wobec zagranicy przekraczają 320 proc. irlandzkiego PKB. Olbrzymie sumy ryzykują też banki z Francji i Belgii. Jeżeli nie uda im się odzyskać pieniędzy, całej Europie może grozić nawrót kryzysu identycznego, jaki wybuchł w 2008 roku.

Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.