LIBOR podskoczył z powodu rosnących obaw o długi
Obawy o zaangażowanie europejskich banków w finansowanie długów słabszych gospodarczo państw strefy euro podsyca wzrost ryzyka.
Powoduje to awersję do rynku pieniężnego, a także zwiększa koszty, po których banki pożyczają pomiędzy sobą pieniądze.
Stopa procentowa na rynku międzybankowym w Londynie (LIBOR) wzrosła w ciągu ostatnich tygodni.
Wzrost LIBOR-u do najwyższego poziomu od sierpnia ubiegłego roku, szczególnie w przypadku dolara, uderza w konsumentów. Jest to o tyle znaczące, że tę stopę uważa się za wiodącą miarę odzwierciedlającą napięcie na rynku w czasie kryzysu finansowego. Uderza też w spółki, ponieważ jest to stopa referencyjna dla wielu pożyczek i kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu. Wzrost LIBOR-u już stał się faktem, chociaż banki centralne nie spieszą się z zaostrzaniem polityki monetarnej.
Analitycy twierdzą, że rosnąca stopa odzwierciedla obawy, iż fundusz ratunkowy o wartości 750 mld euro (928 mld dol.) uzgodniony w zeszłym tygodniu przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie rozwiąże całkowicie kryzysu w strefie euro.
Bank Japonii jest pierwszym bankiem centralnym, który 10 dni temu zareagował na obawy związane z napiętą sytuacją dotyczącą zadłużenia niektórych państw w Europie, zwiększając płynność instrumentów typu overnight, aby pomóc inwestorom, którzy chcą zamienić euro na dolary.
Napięcia te jednak nie są uważane za tak poważne jak te, które mieliśmy okazję obserwować po upadku Lehman Brothers w 2008 roku. Fakt, iż stopy na rynku pieniężnym rosną, jest ostrzeżeniem przed potencjalnymi problemami i pokazuje, jak wielu uczestników rynku odczuwa podenerwowanie - powiedział Don Smith, ekonomista w ICAP.
Fakt, że LIBOR wzrósł, a kwotowania z 16 biorących udział w ustalaniu stopy banków rozjeżdżają się, wskazuje na to, że część banków ma trudniejsze warunki pozyskiwania kapitału niż inne. W ostatni piątek HSBC podał najniższe kwotowanie na poziomie 0,38 proc., podczas gdy w przypadku WestLB było ono najwyższe i wyniosło 0,51 proc.
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Michael Mackenzie
David Oakley
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu