Inwestorzy pozbywają się euro
Pomimo pakietu ratunkowego ogłoszonego w weekend status euro jako waluty rezerwowej jest zagrożony.
Nastroje wokół wspólnej waluty pogorszyły się już po ogłoszeniu pierwszej fali nadzwyczajnego finansowania w wysokości 750 mld euro, uzgodnionego przez UE i MFW.
Dla niektórych inwestorów, biorąc pod uwagę utrzymującą się niepewność w strefie euro, główne pytanie brzmi, jak bardzo jeszcze wspólna waluta może spaść.
Przez większą część ubiegłej dekady wiarygodność euro rosła, dzięki czemu stało się ono drugą najpopularniejszą walutą rezerwową świata po dolarze. Jednak analitycy twierdzą, że ostatni spadek euro poniżej poziomu 1,30 dol. prawdopodobnie pogłębi obawy co do jego statusu.
Dywersyfikacja globalnych rezerw walutowych była w ostatnich latach źródłem wsparcia dla euro, bo banki centralne próbowały uniezależnić swoje portfele od dolara. Choć skład chińskich rezerw walutowych jest tajemnicą państwową, uważa się, że 20 - 25 proc. jest trzymanych w euro wobec 60 - 65 proc. w dolarach. Dane MFW pokazują, że w przypadku menedżerów rezerw spoza Chin alokacja euro w rezerwach wzrosła z 97 mld dol. w I kwartale 2002 r. do 672 mld w IV kwartale 2009. Łączna wartość rezerw wynosiła w tym czasie 2,180 mld dol.
Simon Derrick z Bank of New York Mellon mówi, że porównując wzrost rezerw w danych MFW z ruchami euro wobec dolara można szacować, że menedżerowie rezerw płacili średnio za swoje pozycje w euro 1,2877 dol.
- Wraz z przełamaniem poziomu 1,30 dol. wchodzimy na niepewny grunt dla wielu inwestorów długoterminowych - mówi.
- Pakiet ratunkowy zwiększył długoterminowe obawy wobec euro, co może zniechęcić zarządzających rezerwami do kupowania wspólnej waluty - twierdzi Beat Siegenthaler z UBS.
Dodaje, że zarządzający rezerwami walutowymi nie byli zachwyceni umiejętnościami zarządzania kryzysowego instytucji strefy euro.
- Mimo że w końcu UE zdobyła się na imponującą odpowiedź, to może nie wystarczyć, by rozwiać obawy wśród wielu inwestorów długoterminowych - mówi Siegenthaler.
Ian Stannard z BNP Paribas twierdzi, że euro w I kwartale 2011 r. może spaść do poziomu parytetu wobec dolara, jeżeli status euro jako waluty rezerwowej zostanie zakwestionowany i inwestorzy zaczną masowo opuszczać Europę.
Politycy, tacy jak Nicolas Sarkozy, sugerowali, że celem pakietu ratunkowego jest powstrzymanie spekulacyjnego ataku na euro.
Analitycy są zdania, że rozwiązania te są obliczone na ustabilizowanie spreadów obligacji rządowych w strefie euro i zapewnienie stabilnych warunków finansowania dla krajów i banków w regionie.
Mówią, że słabe euro będzie pasowało przywódcom politycznym, ponieważ powinno zwiększyć eksport i pomóc krajom opanować ich deficyty budżetowe i rosnące długi.
Wyzwanie nadeszło ze strony EBC, który ogłosił plany skupowania obligacji rządowych ze strefy euro, co stanowi gwałtowny zwrot w porównaniu ze stanowiskiem z ubiegłego tygodnia. Powodem, dla którego euro radziło sobie do tego roku stosunkowo dobrze, był fakt, że EBC odmawiał pójścia w ślady Rezerwy Federalnej i Banku Anglii, które zdecydowały się na łagodzenie ilościowe.
EBC nie chciał się jednak przyznać, że jego decyzja o zakupie obligacji oznacza przejście na łagodzenie ilościowe. Stwierdził, że te operacje zostaną zneutralizowane poprzez emisję bonów krótkoterminowych i że nie dojdzie do zwiększenia podaży pieniądza.
Jednak zdaniem analityków nawet jeżeli EBC rzeczywiście tak postąpi, ponowne wprowadzenie długoterminowych operacji finansowych złagodzi de facto politykę monetarną w strefie euro.
Steve Barrow ze Standard Banku mówi, że gdyby r0zeczywiście chcieli uratować euro, zaostrzyliby politykę monetarną, podczas gdy ta została de facto poluzowana.
- To prowadzi do niepokojącej myśli, że nawet jeżeli nie było kryzysu euro przed planem ratunkowym ogłoszonym w ten weekend, to teraz już jest - dodaje.
@RY1@i02/2010/093/i02.2010.093.000.011c.001.jpg@RY2@
Kursy euro w złotych
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Peter Garnham
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu