Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bazylejscy regulatorzy rynku nadal ważą koszty reformy

27 czerwca 2018

Ostrzejsze przepisy, nakładające na banki obowiązek odkładania większych funduszy na wypadek przyszłych kryzysów, mogą ograniczyć globalny wzrost gospodarczy o jeden punkt procentowy.

Nout Wellink, przewodniczący Komitetu Bazylejskiego ds. Nadzoru Bankowego, twierdzi, że regulatorzy są zdeterminowani iść naprzód, mimo że bankowcy i lobbyści ostrzegają, że reformy mogą zdusić akcję kredytową i wzrost. Komitet, w skład którego wchodzą regulatorzy i przedstawiciele organów nadzoru bankowego z całego świata, wciąż kalkuluje wpływ proponowanych reform wymogów kapitałowych i płynnościowych. Głosowanie w tej sprawie ma się odbyć w listopadzie.

Wellink, prezes holenderskiego banku centralnego, powiedział, że skutki reformy da się kontrolować i są one warte podjęcia ryzyka.

- Ekonomiści holenderskiego banku centralnego obliczyli, że proponowane reformy mogą obniżyć w ciągu kilku lat skumulowany globalny wzrost gospodarczy o od 0,5 do 1 pkt proc. - powiedział.

- Jeżeli to ma być cena za posiadanie naprawdę odpornego systemu bankowego, to nie jest ona zbyt wysoka - stwierdził Wellink.

- Szacunki branżowe mówiące o obniżeniu światowego wzrostu nawet o 5 proc. są "szalone" i nie biorą pod uwagę długoterminowych korzyści płynących ze stabilności - dodał.

Regulatorzy zdają sobie sprawę, że transformacja może być trudna dla niektórych banków i są skłonni dać im dodatkowy czas, jeżeli punkt końcowy pozostanie jasny.

Financial Times

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.