Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Schaeuble żąda ostrzejszych sankcji ze strony EFW

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble chce, by Europejski Fundusz Walutowy (EFW) dysponował ostrymi sankcjami wymuszającymi dyscyplinę budżetową. Krajom, które by się jej nie podporządkowały, w ostatecznym wypadku groziłoby wykluczenie ze strefy euro.

Schaeuble odniósł się do zarzutów swoich krytyków, deklarując, że kryzys dłużny w Grecji pokazał, iż reguły obowiązujące w strefie euro są w oczywisty sposób "wciąż niekompletne". Niektórzy z nich kwestionowali potrzebę alternatywy dla MFW.

Niemiecki bank centralny zasygnalizował swój sprzeciw wobec wszelkich propozycji, które odwodziłyby rządy strefy euro od obecnych wysiłków zmierzających do tego, by finanse publiczne Grecji znów znalazły się pod kontrolą. Prezes Bundesbanku Axel Weber opisał dyskusje na temat "instytucjonalizacji nadzwyczajnej pomocy" jako "mało przydatne" i powiedział, że mogą się one nawet okazać kontrproduktywne.

Weber nie sprzeciwił się jednak rozwiązaniom zmierzającym do wzmocnienia implementacji unijnych regulacji fiskalnych, a w środę Jean-Claude Trichet, prezes Europejskiego Banku Centralnego, podkreślił, że nie odrzuca idei powołania EFW.

Schaeuble powiedział, że jego idei w żaden sposób nie należy łączyć z Grecją, która przyjęła pakiet oszczędnościowy. Nie oznacza ona również prób wpływania na debatę na temat większej koordynacji polityki ekonomicznej. Nawiązując jednak do gwałtownego spadku zaufania inwestorów do Grecji, Schaeuble ostrzegł, że strefa euro jest nieprzygotowana na jakąkolwiek poważną sytuację, która wymagałaby całościowej interwencji członków bloku w celu powstrzymania rozszerzania się rynkowego kryzysu.

Podczas podobnych kryzysów rolę tę brał na siebie MFW w Waszyngtonie, ale jego interwencja w strefie euro nie obyła się bez problemów, ponieważ polityka monetarna jednego państwa członkowskiego jest zarazem polityką 15 innych krajów.

W rezultacie kraje strefy euro mające problemy z refinansowaniem swojego długu na rynkach finansowych mogłyby otrzymywać nadzwyczajną pomoc płynnościową od EFW, po to by zredukować ryzyko upadłości, jak powiedział Schaeuble.

- Ta pomoc musi być obarczona restrykcyjnymi warunkami i zaporową ceną, tak by korzystano z niej tylko w przypadkach nadzwyczajnych, stanowiących zagrożenie dla stabilności całej strefy euro - dodał. - I musi być ostatnią instancją.

Zdaniem Schaeublego mechanizm ten można by wzmocnić, wykluczając kraje potrzebujące pomocy z udziału w decyzjach na temat jej warunków. Kraje strefy euro mogłyby również narzucić ostrzejsze sankcje na reformy budżetowe aplikanta.

- Nadzwyczajna płynność nigdy nie może być traktowana jako oczywistość - zadeklarował. - Musi istnieć możliwość, że państwo zbankrutuje. W pewnych warunkach zderzenie z nieprzyjemną rzeczywistością może być lepszą opcją.

I dodał: - Kraje strefy euro, które nie będą w stanie skonsolidować swoich budżetów lub odzyskać konkurencyjności, powinny w ostatecznym wypadku opuścić strefę, zachowując jednocześnie prawo do pozostania członkiem Unii Europejskiej.

Berlin

Frankfurt

© The Financial Times Limited 2010, All Rights Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.