Unia popiera Europejski Fundusz Walutowy
Coraz bardziej realny staje się pomysł utworzenia Europejskiego Funduszu Walutowego, który ma ratować bankrutujące kraje strefy euro.
Wczoraj na posiedzeniu Komisji Europejskiej mówił o tym komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Oli Rehn. Frankfurcki korespondent dziennika Financial Times przedstawia główne założenia projektu.
Zawierucha, jaka rozpętała się wokół greckich finansów publicznych, pokazała, że europejska unia monetarna, w której skład wchodzi dziś 16 państw, jest słabo przygotowana do radzenia sobie z kryzysem. Problemy związane z długiem jednej z najmniejszych gospodarek strefy euro zagroziły stabilności całego regionu.
Kilka pomysłów na EFW pojawiło się w opublikowanym w zeszłym miesiącu artykule, którego autorami są Daniel Gros, dyrektor brukselskiego Centrum Europejskiej Strategii Politycznej, oraz Tomas Mayer, główny ekonomista Deutsche Banku. Wspólnie zaproponowali finansowanie EFW z danin nakładanych na państwa, które łamałyby unijne reguły fiskalne. Gdyby podobny fundusz powstał w 1999 roku, równolegle z wejściem euro, to (według wyliczeń autorów) do tej pory zgromadziłby 120 mld euro - kwotę wystarczającą do uratowania małego bądź też średniego państwa strefy euro.
Możliwe. Wielkim zmartwieniem dla niektórych konserwatywnych polityków jest strach, że EFW podkopie skuteczność regulacji fiskalnych, które wyznaczają limity dla deficytów państw członkowskich. Ponadto niepokoi ich wizja odejścia od niemal żelaznej zasady no-bailout, która nie pozwala na wspólne ponoszenie kosztów zadłużenia jednego z państw członkowskich.
Nie. Debata wokół EFW dopiero się rozpoczęła i mogą minąć całe lata, zanim instytucja ta powstanie.
Ralph Atkins
Financial Times
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu