Jakie perspektywy dla polskich państwowych obligacji?
Szanse i zagrożenia rysujące się w I połowie 2012 r. przed polskim długiem i walutą powodują, że inwestowanie w fundusze krajowych obligacji skarbowych jest obarczone pewnym ryzykiem.
Jedenaście funduszy inwestujących głównie w polskie papiery skarbowe znajduje się w ofercie krajowych towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI). W trakcie ostatnich 12 miesięcy dały zarobek na poziomie 4,54 proc. Najlepszy przyniósł 6,9 proc. zysku. W ciągu ostatnich trzech lat co roku tego rodzaju fundusze dawały średnio 5,82 proc. zwrotu z kapitału. Fundusze polskich obligacji skarbowych w ostatnim roku zachowywały się więc gorzej od przeciętnego funduszu z kategorii dłużnych, ale lepiej niż chociażby zrównoważone czy mieszane (które lokują część środków w akcjach).
Szczególnie w ostatnim półroczu polski dług cieszył się wzięciem wśród zagranicznych inwestorów. Cena polskich papierów rosła praktycznie przez cały czas, z wyjątkiem września. Doszło wtedy do spadku cen obligacji i wzrostu ich rentowności na skutek osłabienia złotego w stosunku do głównych światowych walut (tzw. majors, czyli m.in. dolara i euro).
I właśnie ryzyko walutowe jest wymieniane jako główne zagrożenie dla cen polskich obligacji skarbowych, a więc i dla wyników funduszy bazujących na tym aktywie. Jak zwracają uwagę eksperci, polski dług tradycyjnie jest pod bardzo silnym wpływem zmian kursu EUR/PLN. Osłabienie polskiej waluty niemal automatycznie oznacza wzrost rentowności naszych obligacji skarbowych, czyli spadek ich cen. Tymczasem nierozwiązany problem nadmiernego zadłużenia strefy euro oznaczać będzie - przynajmniej w najbliższych miesiącach - dużą zmienność kursu. Analitycy banków inwestycyjnych kreślą na pierwszy kwartał 2012 roku dosyć czarne prognozy dla złotego. Wszyscy spodziewają się jego osłabienia. Przeważają prognozy mówiące, że pod koniec marca kurs EUR/PLN będzie oscylował w przedziale 4,50-4,60. Morgan Stanley zakłada nawet, że będzie to 4,65. Najczarniejsza jak dotąd prognoza pojawiła się na początku grudnia: Goldman Sachs uważa, że euro będzie pod koniec marca warte 4,8 zł.
Dodatkowym zagrożeniem jest spadek tempa wzrostu gospodarczego Polski do około 2,5 proc. Takie założenie pojawiło się w planie budżetu na 2012 rok. O podobnym tempie wzrostu mówi prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego opublikowana 9 grudnia. Analitycy MFW podkreślili jednak, że niepewność spełnienia się tej prognozy jest duża - a więc tempo wzrostu PKB może być nawet niższe. Tymczasem rentowność obligacji skarbowych jest w gruncie rzeczy odzwierciedleniem oczekiwań co do skali nadchodzącego wzrostu gospodarczego. Publikacja danych makroekonomicznych dla Polski za IV kwartał 2011 i I kwartał 2012 roku może więc mieć dla polskiego długu - i funduszy polskich obligacji skarbowych - niebagatelne znaczenie.
Tym, co może wspierać wzrost cen polskich obligacji w 2012 roku - a co za tym idzie wyceny jednostek inwestujących w nie funduszy - jest przewidywana seria obniżek stóp procentowych. Bank JP Morgan utrzymuje, że w 2012 roku dojdzie do redukcji stóp procentowych o 75 punktów bazowych (czyli z obecnego poziomu 4,5 proc. do 3,75 proc.). Większość z tych ruchów Rada Polityki Pieniężnej powinna wykonać pod koniec I półrocza. RPP raczej nie będzie podwyższać stóp, gdyż zrobiła to w I połowie 2011 r. kilkakrotnie i oficjalnie zakomunikowała, że weszła w fazę oczekiwania na efekty podjętych decyzji.
Problem w tym, że przed obniżką stóp RPP powstrzymuje wysoka inflacja, która co prawda w styczniu powinna zacząć spadać, ale nie wiadomo w jakim tempie. Będą się na siebie nakładać różne czynniki: statystyczne powinny powodować jej spadek, ale wzrost cen energii wręcz odwrotnie. Wielką niewiadomą są ceny paliw - analitycy są podzieleni co do tego, czy w 2012 roku będą rosły, czy spadały. Pewne jest, że dopiero bardziej zdecydowany powrót inflacji w okolice celu inflacyjnego NBP (2,5 proc.) może skłonić RPP do obniżki stóp.
Ciekawe jest także, który z dwóch wymienionych na początku czynników - osłabienie się złotego czy spadek tempa wzrostu gospodarczego - będzie mocniejszy i będzie wywierał większą presję na RPP. Gdyby pierwszy z nich okazał się mocniejszy, bardziej prawdopodobne byłyby interwencje NBP niż seryjne obniżki stóp. Gdyby drugi - niemal na 100 proc. dojdzie do poluzowania polityki pieniężnej.
W obliczu powyższych wątpliwości co do rozwoju sytuacji gospodarczej Polski, tempa spadku inflacji oraz skali osłabienia złotego w I kwartale 2012 roku analitycy przeważnie wskazują, że stopy zwrotu funduszy polskich obligacji skarbowych powinny pozostać na poziomie z 2011 roku lub nieznacznie niższym. Istnieje jednak zagrożenie, że jeśli wzrost PKB będzie wyższy od oczekiwań, a inflacja pozostanie na wysokim poziomie, rynek długu czeka korekta.
@RY1@i02/2011/243/i02.2011.243.21400020j.802.jpg@RY2@
Różnica między wpłatami a wypłatami do funduszy polskich obligacji skarbowych w 2011 roku
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu