Francja ryzykuje obniżką ratingu
Po obniżeniu ratingu Stanów Zjednoczonych już rozpoczęły się spekulacje, który z najbogatszych krajów świata w następnej kolejności opuści elitarny klub AAA. Jak pisze Bloomberg, najbliżej degradacji jest Francja.
Już dziś ubezpieczenie francuskich papierów dłużnych (czyli tzw. CDS) kosztuje najwięcej spośród wszystkich krajów z potrójnym A. Na rynku sprzedaje się je na poziomie 143 punktów bazowych. Nie jest to sytuacja Hiszpanii (407 punktów), ale już zdecydowanie gorzej niż na przykład 35 punktów bazowych w wypadku szwajcarskich CDS-ów. Jeden punkt bazowy oznacza w tym wypadku koszt ubezpieczenia 10 mln dol. długu na poziomie ok. tysiąca dolarów. To dowód, że rynki są gotowe ubezpieczać francuski dług mniej chętnie niż na przykład malezyjski, tajski, japoński, czeski czy nawet amerykański, choć wszystkie te kraje mają obecnie niższy rating niż Paryż.
Głównym zarzutem wobec Francji jest niepokojący stan tamtejszych finansów publicznych. Francuski dług sięga dziś 85 proc. PKB. Wciąż jest zdecydowanie niższy niż włoskie 120 czy greckie 140 proc. PKB. Analitycy zwracają jednak uwagę, że zobowiązania Paryża w ciągu ostatnich czterech lat przyrastają w dużo szybszym tempie niż np. w wytykanych dziś palcami za brak fiskalnej dyscypliny Włoszech. Na dodatek duże wątpliwości budzi gotowość elit politycznych do tego, by uznać wreszcie powagę sytuacji.
O ile Wielka Brytania, Hiszpania czy nawet Niemcy już od ponad roku starają się przestawiać swoje gospodarki na bardziej oszczędnościowe tory, o tyle we Francji dopiero niedawno prezydent Sarkozy wezwał parlament do wpisania nakazu bilansowania budżetu do konstytucji. Oszczędzaniu nie sprzyja też ruszająca właśnie kampania przed planowanymi na połowę przyszłego roku wyborami prezydenckimi. Jak na razie Paryż wciąż może się jednak pochwalić zaufaniem wszystkich trzech największych agencji ratingowych (S&P, Moody’s i Fitch). Nie dalej jak wczoraj S&P zapewniła, że Francja wciąż może liczyć na tzw. stabilną perspektywę. A dopiero brak takiej deklaracji może być interpretowany jako ostrzeżenie przed obniżką ratingu.
Elitarny klub AAA liczy (w zależności od agencji ratingowej) kilkanaście krajów. W Europie prócz Francji należą do tego grona Niemcy, Austria, Luksemburg, Holandia, Wielka Brytania, Szwajcaria i kraje skandynawskie. Stawkę uzupełniają Kanada, Australia i Singapur.
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu