UE przejmuje kontrolę nad podatkami Grecji
Na razie grecka choroba nie przerzuciła się na inne niepewne kraje strefy euro. Wczoraj Włochy bez trudu sprzedały obligacje za blisko 8,5 mld euro.
Co prawda rząd Silvio Berlusconiego ma relatywnie największy, po Grekach, dług publiczny (120 proc. PKB). Jednak na razie skutecznie redukuje deficyt budżetowy - stąd zaufanie inwestorów. W czwartek podobny test przejdzie Hiszpania. Wiele wskazuje na to, że z powodzeniem.
Kondycja samej Grecji jest fatalna. Zdaniem "Financial Timesa", aby uniknąć bankructwa, kraj potrzebuje kolejnej pomocy od UE i MFW, tym razem wartej około 35 mld euro. Warunkiem ma być jednak oddanie Brukseli kontroli już nie tylko nad procesem prywatyzacji greckiego majątku narodowego, lecz także systemem podatkowym. Dzięki temu Unia chce zwiększyć dochody greckiego budżetu w ciągu dwóch lat o kolejne 35 mld euro. Jak pisze "Wall Street Journal", program jest jednak nierealny, bo nikt nie zechce kupić greckich przedsiębiorstw za tak duże kwoty.
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu