2. Jacek Rostowski
wicepremier, minister finansów
@RY1@i02/2013/072/i02.2013.072.00000120e.801.jpg@RY2@
Bloomberg
Symbol zmian gospodarczych. To on tłumaczył potrzebę podniesienia składki rentowej i dodatkowego opodatkowania KGHM. Przede wszystkim jednak firmował projekt wydłużenia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Minister finansów nigdy nie ukrywał, że budowanie wiarygodności Polski na rynkach jest dla niego ważne. W 2012 r. uzyskał do tego narzędzie. Wiosną ogłosił sukces, bo deficyt finansów publicznych w 2011 r. spadł z 7,9 proc. PKB do 5,1 proc. PKB. Minister obiecywał więcej: w 2012 r. deficyt miał się jeszcze zmniejszyć, nawet poniżej 3 proc. PKB. Wyników ostatecznych jeszcze nie ma i pewnie nie będą one tak dobre, jak zapowiadał szef MF, ale udało się - świat uwierzył, że warto inwestować w polski dług. Można to zmierzyć spadkiem rentowności polskich obligacji. Dziś są one najdroższe w historii, a zaangażowanie inwestorów na krajowym rynku długu nigdy nie było tak duże. Ile można było na tym zarobić, wie każdy, kto na początku 2012 r. zdecydował się kupić choćby jednostki uczestnictwa funduszy inwestujących w obligacje - w niektórych przypadkach zyski sięgnęły 20 proc.
Jacek Rostowski ma dobrą prasę za granicą: jesienią dostał nagrodę Minister of the Year 2012 for Emerging Europe przyznaną na podstawie opinii ekonomistów, bankowców, inwestorów i analityków. Jednak prawdziwa próba ognia czeka go w tym roku. Znów będzie musiał przekonywać rynki, że Polska nie zamierza zejść ze ścieżki zmniejszania deficytu i długu.
MACH
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu