G20 nie chce wojen walutowych
Japoński minister finansów Taro Aso tłumaczył się w sobotę z ekspansywnej polityki monetarnej swojego kraju. Tym razem spotkanie szefów resortów finansów państw G20 odbyło się w Moskwie.
Ekonomiści obawiają się, że dodruk jenów skutkujący spadkiem wartości japońskiej waluty wywoła kontrakcję innych czołowych banków centralnych świata, co w konsekwencji może grozić wybuchem wojny walutowej na skalę światową. - Wyjaśniłem, że administracja premiera Shinzy Abego uczyniła to, usiłując uniknąć deflacji, i uzyskałem zrozumienie. Także co do kwestii, że ożywienie japońskiej gospodarki pozytywnie wpłynie na sytuację świata - mówił Aso.
Ministrowie finansów oświadczyli, że zrobią wszystko, by wojny walutowej uniknąć. "Powstrzymamy się od konkurencyjnej dewaluacji walut" - czytamy w komunikacie końcowym finansowej G20. Politycy zadeklarowali też, że polityka monetarna będzie nastawiona na utrzymanie wzrostu i powstrzymanie inflacji. - Zamiast wojen walutowych powinniśmy skupić się na uczciwej konkurencji i polityce pobudzania eksportu - dodał gospodarz spotkania Anton Siłuanow, rosyjski minister finansów.
Rozmówcom nie udało się za to ustalić wspólnych celów dotyczących walki z zadłużeniem publicznym. Ten temat będzie kontynuowany podczas wrześniowego szczytu przywódców państw G20 w Petersburgu.
@RY1@i02/2013/034/i02.2013.034.00000060a.802.jpg@RY2@
AFP/EAST NEWS
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu