Na sztandarach wolny rynek, na co dzień protekcjonizm
Świat rozmawia o swobodzie przepływu towarów, a coraz częściej kraje wprowadzają instrumenty mające chronić ich interesy
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku Unia Europejska i Stany Zjednoczone podpiszą Transatlantyckie Porozumienie o Wolnym Handlu i Inwestycjach (TTIP) umożliwiające liberalizację handlu między USA i UE. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, jak ważna jest to umowa. USA oraz UE odpowiadają przecież za około 40 proc. światowego produktu brutto i jedną trzecią światowego handlu, a dwustronna wymiana między obydwoma podmiotami sięgnęła w 2012 r. 646 mld dol. - więcej niż między USA i Chinami.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.