Zabezpiecz finanse na wakacjach
Nadszedł czas urlopów. Cieszą się nie tylko zapracowani, którzy wreszcie złapią oddech, ale również złodzieje. Dla nich to czas wzmożonych łowów. Wystarczy jednak być ostrożnym, by uniknąć kłopotów
Przed urlopem zaplanowanym w kraju czy poza jego granicami warto szczególnie zadbać o swój portfel. Gotówka, karty płatnicze czy dokumenty niezbędne podczas wakacyjnych wojaży zasługują na szczególną ochronę.
Karta pod nadzorem
O tym, że w portfelu nie powinno się nosić kartki z zapisanym PIN-em, mówi się wiele, ale wciąż takie sytuacje się zdarzają. Warto poświęcić trochę uwagi, kod zapamiętać, a przy jego wstukiwaniu na terminalu zasłaniać klawiaturę ręką.
Niestety, często bagatelizujemy rolę PIN-u do karty. Często jest on ciągiem czterech identycznych cyfr, datą urodzenia właściciela karty lub jego dzieci albo fragmentem kodu pocztowego. Łatwo wówczas zapamiętać taki ciąg cyfr, ale trudno mówić o bezpieczeństwie środków zgromadzonym na koncie bankowym. Jeśli jako kod PIN ustalimy rok urodzenia dziecka, to pamiętajmy, że w XXI wieku znalezienie takich danych w internecie nie stanowi dużego problemu, szczególnie dla osób wyspecjalizowanych w szukaniu informacji - mówi Monika Poncyliusz, rzecznik klienta PKO Banku Polskiego.
Spokojny wypoczynek zapewnią nam odpowiednio ustawione limity płatności i wypłat z karty - wystarczy tylko zastanowić się, ile będziemy chcieli wydawać w czasie urlopu. Do kompletu można też wyłączyć opcję płatności zbliżeniowych. Wystarczy zadzwonić do banku i poprosić o wyłączenie tej usługi na czas wakacji.
W sytuacji gdy karta została skradziona, należy jak najszybciej zgłosić to na infolinii banku, gdzie konsultanci odbierają telefony całą dobę. Im szybciej to zrobimy tym większa szansa, że nasze pieniądze będą bezpieczne. Zgłoszenie kradzieży karty np. na komisariacie nie rozwiązuje problemu. Bank przejmuje zobowiązania za nieuprawnione operacje od momentu zastrzeżenia karty, a odpowiedzialność klienta jest ograniczona do równowartości 150 euro.
Regularne zmienianie kodu PIN, należyta ochrona i właściwe przechowywanie kart płatniczych, a także właściwe ustawienie dziennych limitów transakcji i powiadomienie banku o podejrzanych wiadomościach, które do nas trafiają - to najczęściej wystarczy, aby zminimalizować ryzyko i zapewnić bezpieczeństwo naszym pieniądzom.
Uwaga na dokumenty
O ile większość posiadaczy kart płatniczych pilnie ich strzeże, o tyle potrafi z większą nonszalancją traktować dowód tożsamości. Zostawiamy dokument w recepcji w hotelu w celu spisania danych, czasem w wypożyczalniach sprzętu, a czasem bywamy w kilku miejscach i nagle okazuje się, że dowód gdzieś się zapodział, choć wydaje nam się, że nikt nas nie okradł.
Nie dysponujmy lekkomyślnie naszymi danymi. Najczęściej możemy je utracić w sytuacji, gdy zgubimy lub zostawimy w zastaw dowód osobisty. Zdarza się, że dostaje się on w niepowołane ręce, a to idealna sytuacja, z której korzystają oszuści. Niestety często zdarza się, że swoimi wrażliwymi informacjami chwalimy się na portalach społecznościowych, np. robimy zdjęcie nowej karty bankowej, gdzie bez problemu można odczytać jej numer czy imię i nazwisko posiadacza - mówi Monika Poncyliusz.
Jeżeli poszukiwania na nic się nie zdadzą, zaginięcie lub kradzież trzeba zgłosić na policji, ale nie tylko - również do banku. Tylko wtedy będziemy mieli pewność, że nasze dane nie zostaną wykorzystane do założenia fałszywego konta albo do zaciągnięcia kredytu lub innych zobowiązań. Pamiętajmy, że oszuści każdego dnia próbują wyłudzić kredyty na ponad 940 tys. zł, używając do tego skradzionych danych osobowych.
Idealnym zabezpieczeniem przed takimi sytuacjami jest opcja powiadomień alertów z BIK. To ochrona przed wyłudzeniami kredytów, bo na bieżąco jesteśmy informowani SMS-em lub e-mailem, gdy w BIK pojawi się zapytanie z instytucji finansowej z wykorzystaniem naszych danych. Powiadomienie otrzymamy też wtedy, kiedy do BIK wpłyną dane, że np. kredyt nie jest spłacany. Dzięki takiej informacji można szybko zorientować się, że wcale nie braliśmy żadnej pożyczki.
Utratę dokumentów można zgłosić w każdym oddziale jakiegokolwiek banku w Polsce, nie trzeba szukać własnego. To znacznie skraca czas reakcji i zabezpiecza przed ewentualnym wyłudzeniem, ponieważ informacja o zgubionym lub skradzionym dokumencie zostanie wprowadzona do systemu informatycznego obejmującego wszystkie instytucje finansowe, a więc nie tylko wszystkie banki, ale również np. w SKOK-i.
Bank w telefonie
Idealną opcją jest korzystanie podczas urlopu z bankowości mobilnej. Wystarczy ściągnąć tylko na swój telefon ze strony banku odpowiednią aplikację. Smartfon może posłużyć zarówno do wypłaty gotówki, jak i płatności. Telefon musi więc być również odpowiednio zabezpieczony. Najlepiej założyć blokadę i trudne do rozszyfrowania hasło. Blokada powinna włączać się automatycznie po uruchomienia ekranu urządzenia. Samą aplikację też zabezpiecza się kodem PIN.
Utratę telefonu z zainstalowaną aplikacją mobilną trzeba natychmiast zgłosić do banku, aby jak najszybciej została zablokowana.
@RY1@i02/2017/124/i02.2017.124.000000500.801.jpg@RY2@
EB
Artykuł powstał przy współpracy z PKO Bankiem Polskim
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu