Dziennik Gazeta Prawana logo

Na PPK zarobimy, ale ryzyko nietrafionych inwestycji istnieje. Także przez politykę

25 października 2018

Zarówno potencjalni uczestnicy programu, jak i pracodawcy mają duże obawy, że pieniądze odkładane w pracowniczych planach kapitałowych nie zawsze będą wykorzystywane w sposób zwiększający szanse na dodatnią stopę zwrotu – sygnalizuje Łukasz Kuczkowski, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski Paruch. Larum, że pieniądze odkładane na dodatkowe emerytury pracowników zostaną przeznaczone na finansowanie nietrafionych pomysłów – motywowanych nie rachunkiem ekonomicznym, lecz wyłącznie interesem politycznym – podnosili także posłowie opozycji w trakcie prac sejmowych nad ustawą o PPK.

Skąd ten niepokój? Z rządowych przymiarek. Od pewnego czasu mówi się bowiem, że środki z PPK mogłyby wesprzeć np. budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie. Nie można też wykluczyć, że plany pójdą dalej i pieniądze z PPK staną się łakomym kąskiem na sfinansowanie takich inwestycji, jak: blok C elektrowni w Ostrołęce, zakup baterii patriotów dla wojska czy przywrócenie żeglowności Wisły i Odry. To, że pieniądze z PPK będą mogły zostać użyte również na takie przedsięwzięcia, nie ulega wątpliwości. Uchwalone prawo na to pozwala. Ale czy faktycznie może to zagrozić naszym oszczędnościom emerytalnym? Czy i gdzie są zagrożenia w inwestowaniu środków z PPK? I czy pracownicy – przyszli uczestnicy nowego systemu i pośrednio beneficjenci takich inwestycji – mogą spać spokojnie, nie obawiając się, że zamiast zyskać, stracą?

Pozostało 97% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.