Polska ze wzrostem, a świat boi się recesji
Według wyliczeń banku JP Morgan i Bloomberga rentowność poniżej zera ma już 30 proc. wszystkich obligacji rządowych wyemitowanych na świecie. To nowy rekord. Poprzedni został ustanowiony w 2016 r., kiedy było to ok. 25 proc. globalnej emisji rządowego długu. Taka sytuacja stanowi zagrożenie dla wysokości przyszłych emerytur. Ujemne rentowności mają wszystkie obligacje rządowe w Niemczech, Danii, Holandii i Szwajcarii. Z kolei w Austrii, Belgii, Francji, Finlandii, Szwecji, Słowenii i Jap onii, aby osiągnąć zysk z takiej inwestycji, trzeba kupić obligacje, które zostaną wykupione co najmniej za 20 lat. Główną przyczyną ujemnych rentowności jest sposób, w jaki banki centralne reagują na zagrożenie recesją.
Obawa przed pogorszeniem koniunktury na świecie kontrastuje z optymistycznymi danymi opublikowanymi właśnie przez GUS, a dotyczącymi polskiej gospodarki w II kw. Rozwijała się ona w tempie 4,4 proc. To mniej niż w pierwszym (4,7 proc.), ale nadal więcej, niż wynikałoby to z potencjału gospodarki (3,7 proc. według NBP). Ślady spowolnienia są więc w Polsce ledwo widoczne. Z powodu niepewności na świecie wcale nie jest jednak pewne, że ten stan będzie długotrwały. ©℗ A10–11
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.