Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Chiny osłabiają juana. Wojna walutowa się zaostrza

Według Pekinu osłabienie juana to reakcja na wypowiedzi prezydenta USA na temat wprowadzenia dodatkowych ceł
Według Pekinu osłabienie juana to reakcja na wypowiedzi prezydenta USA na temat wprowadzenia dodatkowych ceł
5 sierpnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Pierwszy raz od 2008 r. został przełamany poziom siedmiu juanów za amerykańskiego dolara. Wczoraj ruch na rynku był bardzo gwałtowny: kurs chińskiej waluty w ciągu jednego dnia spadł o ponad 1,5 proc.

Poziom siedmiu juanów za dolara ma istotne znaczenie polityczne. Wcześniej, w czasie negocjacji handlowych, Amerykanie wskazywali, że władze w Pekinie pod żadnym pozorem nie powinny ani samodzielnie osłabiać swojej waluty, ani pozwalać, aby stało się to samoistnie na wolnym rynku. W związku z tym, że jej notowania od dawna były w okolicach siedmiu juanów za dolara, właśnie ten poziom wszyscy traktowali jak symboliczną granicę, której nie należy przekraczać. W styczniu 2017 r. chińskie władze powstrzymały osłabienie waluty na poziomie 6,99. W listopadzie 2018 r. – na poziomie 6,98. Tym razem kurs został „przepuszczony” wyżej. Chiny nie pozostawiają wątpliwości, że to nie jest przypadek.

Bank centralny w specjalnym komunikacie twierdzi, że osłabienie juana to reakcja na ostatnie wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa na temat możliwości wprowadzenia dodatkowych ceł na import towarów o wartości aż 300 mld dol. Dodatkowo pojawił się potęgujący niepewność chaos informacyjny: światowe agencje – powołując się na nieoficjalne źródła – doniosły o tym, że władze w Pekinie nakazały państwowym firmom wstrzymanie importu towarów rolnych ze Stanów Zjednoczonych. Telewizja jednak zapewniła, że Chiny nadal importują i soję, i kukurydzę z USA.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.