Jak dostać kredyt na rozwój firmy
Właściciele nowo otwartych przedsiębiorstw mogą ubiegać się o pożyczki zaledwie w kilku bankach. Nie mając zabezpieczenia majątkowego, mogą dostać maksymalnie 150 tys. zł
Młodym firmom nie będzie łatwo o kredyt. Dla banków finansowanie nowych podmiotów to spore ryzyko, bo według GUS pierwszego roku działania nie udaje się przetrwać niemal co trzeciemu przedsiębiorstwu. Nie znaczy to jednak, że uzyskanie kredytu na start jest całkowicie nierealne. Jak wynika z raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, 18,5 proc. przedsiębiorców finansuje działalność swojej firmy właśnie z pieniędzy pożyczonych od banków.
Z poręczeniem od EFI
Największe kwoty początkującym przedsiębiorcom jest w stanie pożyczyć niewielki FM Bank. Instytucja ta współpracuje z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym, który zapewnia poręczenia kredytów udzielanych start-upom. Poręczenia takie zwalniają kredytobiorców od konieczności przedstawienia materialnego zabezpieczenia, którego brak zwykle praktycznie uniemożliwia uzyskanie finansowania. W FM Banku można starać się o kredyt w wysokości maksymalnie 60 tys. zł, który następnie spłacić trzeba w ratach przez 24 miesiące. [Przykład 1]
Jedna faktura wystarczy
Jest kilka banków niepotrzebujących wsparcia z instytucji publicznych, by kredytować początkujące biznesy. Należy do nich m.in. mBank. Przedsiębiorcy otwierający tu rachunek firmowy automatycznie mogą składać wnioski o uruchomienie linii debetowej, której maksymalna wysokość wynosi 10 tys. zł. Linia ma charakter odnawialny, a zatem każdy wpływ na rachunek oznacza zmniejszenie zadłużenia i ograniczenie kosztów obsługi. Jednocześnie limit debetowy cały czas jest do dyspozycji klienta. Debet uruchamiany jest na rok, ale po upływie 12 miesięcy można odnowić go na następny okres.
O linię odnawialną mogą ubiegać się także klienci Banku BPS. Instytucja ta będzie jednak wymagała przedstawienia przynajmniej jednego rachunku lub faktury, dokumentujących uzyskanie jakiegokolwiek przychodu z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. mBank od swoich klientów tego nie wymaga. Kwota debetu dostępna w BPS wynosi dokładnie tyle samo co u konkurenta. Można ją podnieść nawet do 50 tys. zł, ale wówczas przedsiębiorca będzie musiał przedstawić zabezpieczenie na majątku trwałym. Z kolei w mBanku można ubiegać się nawet o 100 tys. zł kredytu bez zabezpieczenia. Niestety warunkiem jest posiadanie firmowego rachunku w tym banku od co najmniej roku.
Pożyczka bez spłaty
Z kolei Idea Bank zaproponował klientom pożyczkę bezzwrotną. Jej maksymalna kwota wynosi 15 tys. zł, a okres kredytowania 10 lat. Okresu spłaty nie można ani skrócić, ani wydłużyć. Przez dekadę klient oddaje bankowi tylko odsetki od pożyczonej kwoty, natomiast kapitał powinien zostać zwrócony na koniec okresu umowy. Bank zapewnia także, że można ubiegać się o umorzenie spłaty kapitału pożyczki, ale warunkiem jest terminowe regulowanie wszystkich rat odsetkowych w całym okresie kredytowania. To może nastręczać pewnych kłopotów, więc bezpiecznie jest założyć, że kapitał trzeba będzie zwrócić. Wtedy okazuje się jednak, że oferta nie jest aż tak atrakcyjna, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Oprocentowanie, które wynosi 24 proc. w skali roku, powoduje, że np. przy pożyczce 10 tys. zł na 10 lat bankowi trzeba spłacić łącznie 34 tys. zł.
W Idea Banku o finansowanie w większym wymiarze mogą ubiegać się również początkujący przedsiębiorcy. Wnioskując o Kredyt na Start, przedsiębiorca może uzyskać do 200 tys. zł. Taka kwota pozwala sfinansować większe wydatki o charakterze inwestycyjnym, np. zakup specjalistycznego sprzętu do gabinetu lekarskiego czy kosmetycznego lub wyposażenia biura. Kredyt taki można zaciągnąć maksymalnie na 15 lat. Wymagane jest jednak zabezpieczenie - w postaci hipoteki na nieruchomości. Nieruchomość nie musi należeć do przedsiębiorcy. Bank weźmie także pod uwagę nieruchomość należącą do osób trzecich, pod warunkiem jednak że będą one zaliczały się do pierwszej grupy podatkowej (m.in. rodzice, dziadkowie, teściowie i rodzeństwo).
Karta zamiast kredytu
Spośród pozostałych instytucji działających na naszym rynku warto jeszcze zwrócić uwagę na ING Bank Śląski, który proponuje nowym przedsiębiorcom kartę kredytową z limitem wynoszącym 25 tys. zł. Niestety, by się o nią ubiegać, firma musi legitymować się co najmniej trzymiesięcznym stażem. Natomiast należące do PKO BP Inteligo oferuje niewielki debet w wysokości 2 tys. zł. Może się o niego starać każdy użytkownik konta firmowego Inteligo. Jedynym warunkiem jest zaksięgowanie przynajmniej jednej wpłaty na rachunku. Kwota jest jednak zbyt mała, by traktować ofertę Inteligo jako poważne źródło finansowania rozwoju przedsiębiorstwa.
Jak widać, wielkiego wyboru nie ma. Nie mając szans na kredyt, trzeba szukać innych źródeł finansowania i cierpliwie odczekać. Po roku działania znajdziemy więcej banków gotowych pożyczyć pieniądze, a po dwóch latach na kredyt można liczyć już w prawie każdym. [Przykład 2]
Ile to kosztuje
Banki niestety niechętnie podają konkrety na ten temat, zastrzegając, że wszelkie parametry podlegają indywidualnym negocjacjom.
Podstawowym kosztem związanym z obsługą kredytu jest oprocentowanie. W większości banków składa się ono ze stawki bazowej, którą może być np. stopa WIBOR, oraz z marży. WIBOR - stawka pożyczek na rynku międzybankowym - obecnie wynosi ok. 4,6 proc. w skali roku i może się zmieniać. Wysokość marży zwykle jest stała w całym okresie spłaty i zależy od bardzo wielu czynników, np. od ryzyka związanego z pożyczaniem pieniędzy danemu klientowi, wysokości pożyczanej kwoty czy od konstrukcji samego produktu. Na niższe oprocentowanie można liczyć, uruchamiając linie kredytowe czy zaciągając kredyt celowy na realizację konkretnego przedsięwzięcia. Zwykle tańsze są też kredyty zabezpieczone majątkiem trwałym.
Innym składnikiem kosztów kredytu jest prowizja. Wynosić może nawet kilka procent pożyczanej kwoty.
PRZYKŁADY
1 Wybór regionu działalności może wpłynąć na wysokość pożyczki
Na takich warunkach mogą starać się o pożyczkę młodzi przedsiębiorcy z województw:
● zachodniopomorskiego,
● łódzkiego,
● pomorskiego,
● wielkopolskiego
● dolnośląskiego.
Z Europejskim Funduszem Inwestycyjnym współpracuje także Bank Pekao SA. Warunki proponowane firmom są w nim jednak nieco gorsze od oferty FM Banku.
Maksymalna kwota kredytu, o jaką mogą starać się młodzi przedsiębiorcy w Pekao, to 20 tys. zł, a pieniądze te muszą zostać spłacone w całości w ciągu roku od podpisania umowy.
2 Kredyt w ROR czy ratalny
Do pierwszej grupy należą np. linie debetowe proponowane przez mBank, BPS czy Inteligo.
Ich zaletą jest możliwość automatycznego odnowienia po zakończeniu okresu umowy, która zwykle podpisywana jest na 12 miesięcy.
Ponadto każdy wpływ na konto zmniejsza saldo zadłużenia, a co za tym idzie i koszty. Przy tym należy pamiętać, że niektóre instytucje naliczają niewielkie odsetki także od niewykorzystanego debetu. Traktują go jako kapitał pozostawiony przedsiębiorcy do dyspozycji i za to liczą sobie wynagrodzenie. Tak robi np. mBank.
Linie odnawialne są wygodne, jeżeli pozyskane w ten sposób środki służą finansowaniu bieżącej działalności. Mogą być wielokrotnie wykorzystywane, a za każdym razem, gdy są potrzebne pieniądze, przedsiębiorca nie musi składać w banku wniosku i przechodzić skomplikowanej procedury.
Natomiast kredyty w oddzielnym rachunku i spłacane w ratach, tak jak np. propozycja FM Banku, Pekao czy Idea Banku, są rozwiązaniem wygodnym, jeżeli służą finansowaniu pojedynczej większej inwestycji.
Znany z góry harmonogram spłaty pozwala zaplanować przepływy finansowe i w terminie redukować zadłużenie.
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu