Co lepsze - limit w koncie czy karta?
Firmowa karta kredytowa może okazać się tańszym rozwiązaniem niż uruchomienie linii odnawialnej
Debet lub limit kredytowy na rachunku, szczególnie dla młodych firm, jest bardzo często jedynym sposobem zadłużenia się. Tylko w kilku bankach startujący przedsiębiorcy mogą liczyć na uruchomienie debetu. Należą do nich na przykład detaliczne ramiona BRE Banku, czyli MultiBank i mBank, a także PKO BP, które oferuje kredyt obrotowy MSP. W większości instytucji firma musi pochwalić się co najmniej kilkumiesięcznym stażem - tak jest w ING Banku Śląskim, który udziela limitu kredytowego dla przedsiębiorców działających min. 6 miesięcy, czy Millennium, który uruchamia kredyt w rachunku bieżącym przedsiębiorstwom funkcjonującym min. 1 rok. Taki sam okres prowadzenia działalności wymagany jest przez BNP Paribas. BPH udziela limitu podmiotom mającym nie mniej niż 2 lata.
W dodatku te banki, które zgodzą się na linię debetową w koncie dla nowych firm, ustalają zwykle niewielki limit. I tak na przykład w mBanku startująca firma może liczyć na co najwyżej 10 tys. zł. Dopiero po kilku miesiącach można ubiegać się o jego zwiększenie. Większość instytucji określa maksymalną kwotę debetów czy kredytów odnawialnych w rachunku na kilkadziesiąt tysięcy, tak jak np. w BNP Paribas, gdzie wynosi on 90 tys. zł. Ale są też takie, które dają nawet kilkaset tysięcy, jak na przykład Bank Śląski, który chwali się, że może pożyczyć nawet 500 tys. zł w limicie odnawialnym. Ale nie oszukujmy się, że to łatwe. Im większa kwota debetu, tym staranniej firma jest prześwietlana. Ponadto wysoka linia debetowa musi zostać dodatkowo zabezpieczona, np. środkami na lokacie czy hipoteką.
Poza dostępnością ważnym czynnikiem, na jaki zwracają uwagę właściciele firm, są koszty kredytu. Część banków nie podaje wysokości oprocentowania ani prowizji, argumentując, że wszystkie stawki są negocjowane indywidualnie. Kilka instytucji podaje jednak marże minimalne: w PKO BP wynosi ona 2,4 proc., a w Raiffeisenie aż 5 proc. Z takich danych można więc wyciągnąć wniosek, że oprocentowanie kredytów odnawialnych dla przedsiębiorstw z reguły wynosić będzie grubo powyżej 10 proc. w skali rocznej.
Analitycy przypominają, że niektórzy przedsiębiorcy zamiast debetu czy kredytu odnawialnego powinni zastanowić się nad skorzystaniem z karty kredytowej. Dla firm mających krótkotrwałe okresy braku płynności. a jednocześnie dbających o trzymanie kosztów w ryzach kredyt w karcie ma niezaprzeczalną zaletę w postaci okresu bezodsetkowego. Gdy brakuje pieniędzy na towar, można zapłacić kartą, a w ciągu następnych kilkudziesięciu dni zwrócić pożyczone pieniądze, dzięki czemu nie zapłacimy odsetek. Najdłuższy okres bezodsetkowy proponuje BNP Paribas - 58 dni. Większość banków oferuje ponad 50 dni. Wyjątkiem jest Pekao SA, gdzie okres ten wynosi 47 dni. Z reguły okres bezodsetkowy dotyczy tylko płatności bezgotówkowych.
Niestety, w sytuacji gdy przedsiębiorca nie spłaci w określonym terminie całości zadłużenia, koszt jego obsługi jest bardzo wysoki, wyższy niż w przypadku limitów w koncie. Na przykład w BNP Paribas wynosi 17 proc. w skali rocznej, a bank ten należy do najtańszych na rynku. Z tego względu więc kartę kredytową polecić można tym przedsiębiorcom, którzy są pewni, że dług szybko spłacą.
Jednak oferta kart kredytowych dostępnych dla firm od pierwszego dnia po wpisie do ewidencji jest jeszcze skromniejsza niż limitów w koncie. Większość banków żąda kilku lub nawet kilkunastomiesięcznej historii, a kilka, jak np. Citi Handlowy, wymaga dwuletniego stażu.
@RY1@i02/2012/090/i02.2012.090.13000030d.802.jpg@RY2@
Kredyty odnawialne dla firm
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu