Zniesławieni publikacjami w internecie powinni się bronićPani Katarzyna zajmuje wysokie stanowisko w jednej z wiodących firm na rynku. Podczas wakacyjnej imprezy ktoś ją sfotografował, gdy była pod wpływem alkoholu i w niekompletnym stroju. Następnie zdjęcie pojawiło się na stronie internetowej popularnego pisma kobiecego, opatrzone kąśliwym komentarzem. Jak powinna zareagować pani KatarzynaUrszula Lawina•16 listopada 2015
Faworyzowanie wybranej grupy w klasie to dyskryminacja i mobbingNauczycielka fizyki w szkole córki pani Izy słynie z tego, że szóstki stawia wyłącznie chłopcom. Dziewczynki nie mają szans na najwyższą ocenę. Sprawa była wielokrotnie zgłaszana wychowawcy na wywiadówkach, rodzice apelowali również do dyrektora. Bez skutku. Co możemy jeszcze zrobić - pyta pani IzaUrszula Lawina•12 listopada 2015
Z fałszywymi oskarżeniami o molestowanie da się wygraćNasz czytelnik nie dał spodziewanego awansu swojej długoletniej pracownicy. - W rewanżu - tak sądzę - oskarżyła mnie o molestowanie - pisze pan Piotr. - Zostałem zawieszony w pełnieniu obowiązków na czas wyjaśnienia sprawy, która trafiła do zagranicznej centrali. Kobieta twierdzi, że ma świadka zdarzenia, a mnie grozi utrata nie tylko zatrudnienia, ale również reputacji. W rezultacie mogę już nigdy nie znaleźć pracy w zawodzie. Jestem zrozpaczony. Jak mam walczyć z wyssanymi z palca oskarżeniami - pyta mężczyzna. - Jak mogę się bronićUrszula Lawina•21 października 2015
Ubóstwo nie upoważnia do łamania prawaW naszym bloku mieszka samotna matka pięciu córek zajmująca lokal komunalny, która aby się utrzymać, założyła w nim hodowlę kotów. Sąsiedzi zauważyli, że dochowała się już 15 sztuk. Z lokalu wydobywa się przeraźliwy smród, w innych mieszkaniach pojawiły się pchły. Administracja umywa ręce, twierdząc, że lokal komunalny to nie jej problem. Czy jest jakieś wyjście z tej okropnej sytuacji - pyta pan MaciejUrszula Lawina•27 sierpnia 2015
Właściciel wypożyczalni ponosi odpowiedzialność za sprzęt, ale...W mojej miejscowości jest wypożyczalnia kajaków, z której chętnie korzysta młodzież. Rzecz w tym, że sprzęt jest przestarzały, zdezelowany, a ponadto brakuje kapoków. Wielokrotnie zwracaliśmy na to uwagę właścicielowi, ale on nie reaguje. Co możemy jeszcze zrobić w tej sprawie - pyta pan Łukasz, ojciec nastolatkaUrszula Lawina•14 sierpnia 2015
Biuro podróży nie ma prawa zmieniać dowolnie ceny wycieczkiPani Maria wykupiła w biurze podróży tygodniowy pobyt w Bułgarii. Oferta była promocyjna, w formie first minute. Obiecywano jej niezmienioną cenę i konkretny hotel. Przed wyjazdem okazało się jednak, że musi dopłacić ponad 100 zł i będzie mieszkać w innym miejscu, niż sobie wybrała. - Czy biuro podróży miało prawo do zmiany warunków - pyta nasza czytelniczkaUrszula Lawina•03 sierpnia 2015
Ubiegając się o odszkodowanie, trzeba znaleźć świadków wypadkuPani Beata jest osobą w podeszłym wieku, porusza się o kulach. Motorniczy tramwaju, do którego wsiadała, zamykając drzwi, przyciął jej jedną stopę, po czym z impetem ruszył z przystanku. Kobieta upadła plecami i głową na bruk. Gdyby nie szybka reakcja pasażerów, zostałaby wciągnięta pod pojazd. Czy należy jej się od przewoźnika jakaś rekompensataUrszula Lawina•21 lipca 2015
Nie jesteś leniem, broń się przed oskarżeniami, że źle pracujeszSzef pani Katarzyny wezwał ją na rozmowę i oświadczył, że koledzy z biura złożyli na nią skargę. Ich zdaniem kobieta nie przykłada się do powierzanych jej zadań, przez co inni muszą pracować za nią. - Nie czuję się winna i zastanawiam się, jak mogę się bronić - pisze czytelniczkaUrszula Lawina•01 lipca 2015
Rodzice odpowiadają prawnie za czyny dzieckaKilkuletni syn państwa Danuty i Roberta kocha zwierzęta. Pewnego dnia w sklepie zoologicznym uwolnił z klatek papużki. Dyrektor sklepu obciążył rodziców karą pieniężną za poniesione straty. Następnego dnia chłopiec zrobił to samo, więc tym razem dyrektor zgłosił sprawę na policję. Czy miał do tego prawo?Urszula Lawina•16 czerwca 2015
Niewinny, dopóki nie udowodni mu się winyPan Robert pracuje w pokoju z czterema kolegami, których zna od lat. Przed miesiącem dołączyła do ich zespołu nowa osoba. - Od tego czasu zaczęły ginąć moje rzeczy. Na początku były to drobiazgi z biurka: długopisy, ołówki, ramka na zdjęcie. Jednak, gdy z szuflady zniknęły dyżurny krawat i pieniądze, postanowiłem działać. Czy powinienem oskarżyć nowego pracownika w dyrekcji - zastanawia się czytelnikUrszula Lawina•05 czerwca 2015