Fajerwerkami bawimy się jedynie w sylwestrową nocRozumiem, że przyjął się zwyczaj odpalania fajerwerków w noc sylwestrową - pisze pan Grzegorz z warszawskiego Ursynowa. - Nie rozumiem jednak, dlaczego fajerwerki wybuchają już od połowy grudnia. Boję się, że strzelanina potrwa też do połowy stycznia. Nie lubię hałasu, a jeszcze bardziej nie lubi wybuchów mój pies. Czy nie ma sposobu na ograniczenie tej zabawy - zastanawia się czytelnikMałgorzata Raczkowska•30 grudnia 2014
Ujawnianie zarobków to działanie na szkodę pracodawcyKoleżanka z pracy zapytała mnie kiedyś, ile zarabiam. Nie chciałam powiedzieć, żeby nie sprawić jej przykrości - wydawało mi się, że mam więcej niż ona - opowiada pani Katarzyna. - Ona jednak drążyła tak długo, aż wydusiła ze mnie odpowiedź. Dałam się podejść, a teraz mam kłopoty, bo rozgadała w firmie i sprawa trafiła do szefa, z którym miałam nieprzyjemną rozmowę. Czy mogę ponieść karę za ujawnienie wysokości zarobków - pyta pani DagmaraMałgorzata Raczkowska•30 grudnia 2014
Trzeba kupić polisę, by nie płacić za leczenieWybieram się po raz pierwszy na narty w Alpy. Nie zdecydowałem jeszcze, do jakiego ośrodka, nie wiem, do jakiego kraju pojadę, ale na pewno będzie to któreś z państw należących do Unii – pisze pan Marek. – Zastanawiam się, czy powinienem w związku z tym wykupić dodatkowe ubezpieczenie, czy wystarczy mi karta EKUZ. Staram się obcinać koszty, a wydaje mi się, że posiadanie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego wystarczy, by w razie potrzeby – gdybym uległ wypadkowi na stoku – udzielono mi pomocy. Czy mam racjęMałgorzata Raczkowska•29 grudnia 2014
Fajerwerkami bawimy się jedynie w sylwestrową nocRozumiem, że przyjął się zwyczaj odpalania fajerwerków w noc sylwestrową – pisze pan Grzegorz z warszawskiego Ursynowa. – Nie rozumiem jednak, dlaczego fajerwerki wybuchają już od połowy grudnia. Boję się, że strzelanina potrwa też do połowy stycznia. Nie lubię hałasu, a jeszcze bardziej nie lubi wybuchów mój pies. Czy nie ma sposobu na ograniczenie tej zabawy – zastanawia się czytelnikMałgorzata Raczkowska•29 grudnia 2014
Ujawnianie zarobków to działanie na szkodę pracodawcyKoleżanka z pracy zapytała mnie kiedyś, ile zarabiam. Nie chciałam powiedzieć, żeby nie sprawić jej przykrości – wydawało mi się, że mam więcej niż ona – opowiada pani Katarzyna. – Ona jednak drążyła tak długo, aż wydusiła ze mnie odpowiedź. Dałam się podejść, a teraz mam kłopoty, bo rozgadała w firmie i sprawa trafiła do szefa, z którym miałam nieprzyjemną rozmowę. Czy mogę ponieść karę za ujawnienie wysokości zarobków – pyta pani DagmaraMałgorzata Raczkowska•29 grudnia 2014
Jakie obowiązki na stoku ma narciarz?Od kilku sezonów nie jeździłam na nartach na polskich stokach – starałam się wyjeżdżać w Alpy. W tym roku to się nie uda, będziemy wyskakiwać weekendowo do naszych ośrodków – opowiada pani Ewa z Krakowa, która ma nadzieję, że śnieg jednak spadnie. – Mam więc dwa ważne pytania. Czy wprowadzono już w Polsce obowiązek jazdy w kaskach? Wiem, że były z tym jakieś zawirowania. I czy ktoś kontroluje trzeźwość narciarzy na stokach? Pamiętam sprzed lat plagę pijaków na nartach – pod wieczór robiło się wręcz niebezpiecznie – opowiada czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•29 grudnia 2014
Dzieci jeżdżą w kaskach, dorośli na trzeźwoOd kilku sezonów nie jeździłam na nartach na polskich stokach – starałam się wyjeżdżać w Alpy. W tym roku to się nie uda, będziemy wyskakiwać weekendowo do naszych ośrodków – opowiada pani Ewa z Krakowa, która ma nadzieję, że śnieg jednak spadnie. – Mam więc dwa ważne pytania. Czy wprowadzono już w Polsce obowiązek jazdy w kaskach? Wiem, że były z tym jakieś zawirowania. I czy ktoś kontroluje trzeźwość narciarzy na stokach? Pamiętam sprzed lat plagę pijaków na nartach – pod wieczór robiło się wręcz niebezpiecznie – opowiada czytelniczkaMałgorzata Raczkowska•28 grudnia 2014
Rejestracja zagranicznego rozwodu jest niezbędna do dziedziczeniaPani Aleksandra wyjechała trzydzieści lat temu do Holandii. Miała tam dwóch mężów, z obydwoma się rozwiodła. Teraz zmarła jej mama, przyszło do sprawy spadkowej. Zdawało się, że uda się wszystko szybko załatwić u notariusza, ale... okazało się, że musi „ujawnić” tych dawnych mężów przed polskimi sądami. To oznaczało tłumaczenie dokumentów ślubnych, rozwodowych, koszty, czas. Termin na załatwienie spadku u notariusza minął już dawno, a sprawa jeszcze nie jest zamknięta. – Czemu ma służyć to ujawnianie – zastanawia się kobieta. – Czy byli mężowie z Holandii mogą mieć jakieś prawa do spadku po mojej matce w Polsce? I czy coś przegapiłam? Czy można było zapobiec długim procedurom, załatwiając coś zaraz po lub w trakcie rozwodu – pyta czytelniczkaMałgorzata Raczkowska•18 grudnia 2014
Gmina musi płacić, jeśli nie zapewni lokalu zastępczegoMieliśmy wolną kawalerkę po babci. Nie chcieliśmy jej sprzedawać, planowaliśmy wraz z żoną przekazać ją wnuczce, gdy podrośnie. Tymczasem jednak wynajęliśmy mieszkanie studentce. Przez kilka miesięcy było dobrze, ale szybko pojawił się chłopak, wzięli ślub, teraz mają dwójkę dzieci. Ale największy kłopot polega na tym, że od ponad roku lokatorzy nie płacą nam czynszu – opowiada pan Marek, który już dawno wypowiedział im umowę. Niewiele to zmieniło. Młodzi mówili, że pieniędzy nie mają, nie mają też gdzie mieszkać, więc zostają tu. Gdy sprawa trafiła do sądu, ten orzekł eksmisję, przyznał młodym ludziom lokal socjalny. Ale w gminie wolnych mieszkań nie ma. Lokatorzy nie płacą, wyrzucić ich nie można. – Co robić – pyta czytelnikMałgorzata Raczkowska•18 grudnia 2014
Gmina musi płacić, jeśli nie zapewni lokalu zastępczegoMieliśmy wolną kawalerkę po babci. Nie chcieliśmy jej sprzedawać, planowaliśmy wraz z żoną przekazać ją wnuczce, gdy podrośnie. Tymczasem jednak wynajęliśmy mieszkanie studentce. Przez kilka miesięcy było dobrze, ale szybko pojawił się chłopak, wzięli ślub, teraz mają dwójkę dzieci. Ale największy kłopot polega na tym, że od ponad roku lokatorzy nie płacą nam czynszu - opowiada pan Marek, który już dawno wypowiedział im umowę. Niewiele to zmieniło. Młodzi mówili, że pieniędzy nie mają, nie mają też gdzie mieszkać, więc zostają tu. Gdy sprawa trafiła do sądu, ten orzekł eksmisję, przyznał młodym ludziom lokal socjalny. Ale w gminie wolnych mieszkań nie ma. Lokatorzy nie płacą, wyrzucić ich nie można. - Co robić - pyta czytelnikMałgorzata Raczkowska•18 grudnia 2014