Po ślubie dowód należy wymienić niezwłocznieW grudniu wzięłam ślub i zmieniłam nazwisko. Mieszkam z mężem w Szczecinie, a zameldowana jestem w Przemyślu. Dalej do urzędu już być nie może, dlatego zwlekałam z wymianą dowodu osobistego. Sądziłam, że z nowym rokiem będę mogła wymienić dowód w Szczecinie, bo wszystkie informacje urzędy przekażą już między sobą. A poza tym miały być nowe dowody, bez adresu itp. Nie doczekałam się, termin zmian administracyjnych przesunięto na 1 marca. Czy mam czekać nadal, czy jechać do Przemyśla, by wymienić dowód już teraz? - pyta pani AgnieszkaMałgorzata Raczkowska•14 stycznia 2015
Po ślubie dowód należy wymienić niezwłocznieW grudniu wzięłam ślub i zmieniłam nazwisko. Mieszkam z mężem w Szczecinie, a zameldowana jestem w Przemyślu. Dalej do urzędu już być nie może, dlatego zwlekałam z wymianą dowodu osobistego. Sądziłam, że z nowym rokiem będę mogła wymienić dowód w Szczecinie, bo wszystkie informacje urzędy przekażą już między sobą. A poza tym miały być nowe dowody, bez adresu itp. Nie doczekałam się, termin zmian administracyjnych przesunięto na 1 marca. Czy mam czekać nadal, czy jechać do Przemyśla, by wymienić dowód już teraz? – pyta pani AgnieszkaMałgorzata Raczkowska•13 stycznia 2015
Minimalna pensja w pierwszym roku pracy to tylko 1400 złZnalazłem pierwszą pracę w magazynie dużej hurtowni. Praca fizyczna i niewdzięczna, ale pozwoli mi na kontynuację nauki – opowiada Mariusz. – Umówiłem się z moim przyszłym szefem na najniższą płacę w kraju przez okres próbny. Małgorzata Raczkowska•13 stycznia 2015
Minimalna pensja w pierwszym roku pracy to tylko 1400 złZnalazłem pierwszą pracę w magazynie dużej hurtowni. Praca fizyczna i niewdzięczna, ale pozwoli mi na kontynuację nauki - opowiada Mariusz. - Umówiłem się z moim przyszłym szefem na najniższą płacę w kraju przez okres próbny. Nie ustaliliśmy jednak kwoty i powstało nieporozumienie: zdawało mi się, że będzie to 1750 zł, a gdy przyszło do podpisywania umowy, okazało się, że szef miał na myśli 1400 zł. Podobno to jest najniższa pensja dla osób rozpoczynających pracę. W dodatku mam 1000 złotych pensji, a 400 to premia. I jeszcze muszę płacić podatki... Prawie nic mi nie zostaje. Czy szef ma prawo proponować mi 1400 zł?Małgorzata Raczkowska•13 stycznia 2015
Minimalna pensja w pierwszym roku pracy to tylko 1400 złZnalazłem pierwszą pracę w magazynie dużej hurtowni. Praca fizyczna i niewdzięczna, ale pozwoli mi na kontynuację nauki – opowiada Mariusz. – Umówiłem się z moim przyszłym szefem na najniższą płacę w kraju przez okres próbny. Nie ustaliliśmy jednak kwoty i powstało nieporozumienie: zdawało mi się, że będzie to 1750 zł, a gdy przyszło do podpisywania umowy, okazało się, że szef miał na myśli 1400 zł. Podobno to jest najniższa pensja dla osób rozpoczynających pracę. W dodatku mam 1000 złotych pensji, a 400 to premia. I jeszcze muszę płacić podatki... Prawie nic mi nie zostaje. Czy szef ma prawo proponować mi 1400 zł?Małgorzata Raczkowska•12 stycznia 2015
Stacja narciarska zwróci pieniądze za niewykorzystane punktyPodczas świąteczno-sylwestrowego urlopu jeździłam z dziećmi na nartach w małym ośrodku narciarskim w Beskidzie Sądeckim. Ponieważ dzieci mam małe i dopiero je uczyliśmy, nabyliśmy karnety punktowe - opowiada pan Karol z Krakowa. - Okazało się, że kupiliśmy je w nadmiarze i nie wyjeździliśmy wszystkich. Ostatniego dnia poszedłem do kasy po zwrot pieniędzy za niewykorzystane punkty. Spotkałem się z odmową. Kasjerka powiedziała, że w tym ośrodku za niewykorzystane punkty nie zwraca się pieniędzy, i wskazała stosowny napis nad kasą. Nie zauważyłem go wcześniej, choć był duży i wyraźny. Ale przecież zdawało mi się, że stacje narciarskie mają obowiązek zwracać pieniądze za niewykorzystane punkty? - irytuje się czytelnik.Małgorzata Raczkowska•12 stycznia 2015
Stacja narciarska zwróci pieniądze za niewykorzystane punktyPodczas świąteczno-sylwestrowego urlopu jeździłam z dziećmi na nartach w małym ośrodku narciarskim w Beskidzie Sądeckim. Ponieważ dzieci mam małe i dopiero je uczyliśmy, nabyliśmy karnety punktowe – opowiada pan Karol z Krakowa. – Okazało się, że kupiliśmy je w nadmiarze i nie wyjeździliśmy wszystkich. Ostatniego dnia poszedłem do kasy po zwrot pieniędzy za niewykorzystane punkty. Spotkałem się z odmową. Kasjerka powiedziała, że w tym ośrodku za niewykorzystane punkty nie zwraca się pieniędzy, i wskazała stosowny napis nad kasą. Nie zauważyłem go wcześniej, choć był duży i wyraźny. Ale przecież zdawało mi się, że stacje narciarskie mają obowiązek zwracać pieniądze za niewykorzystane punkty? – irytuje się czytelnik.Małgorzata Raczkowska•11 stycznia 2015
Nie wolno wpuszczać zbyt wielu narciarzy na stokPrawdą jest, że nie wszystkie ośrodki narciarskie zdołały się naśnieżyć przed sylwestrem. Taki mamy klimat. Jasną konsekwencją tego był tłok na tych stokach, na których sztuczne naśnieżanie się udało – opowiada pan Adam. – Nie rozumiem jednak, dlaczego w ośrodku, w którym byłem, rano i wieczorem krzesełko jeździło dość szybko, zwalniało natomiast, gdy ludzi było najwięcej, tak że na dole tworzyły się kolejki. Uważam, że obsługa wyciągu powinna robić wszystko, by wywieźć klientów jak najszybciej do góry. A oni postępowali jakby na opak. Dlaczego – pyta nasz czytelnikMałgorzata Raczkowska•08 stycznia 2015
Nie wolno wpuszczać zbyt wielu narciarzy na stokPrawdą jest, że nie wszystkie ośrodki narciarskie zdołały się naśnieżyć przed sylwestrem. Taki mamy klimat. Jasną konsekwencją tego był tłok na tych stokach, na których sztuczne naśnieżanie się udało – opowiada pan Adam. – Nie rozumiem jednak, dlaczego w ośrodku, w którym byłem, rano i wieczorem krzesełko jeździło dość szybko, zwalniało natomiast, gdy ludzi było najwięcej, tak że na dole tworzyły się kolejki. Uważam, że obsługa wyciągu powinna robić wszystko, by wywieźć klientów jak najszybciej do góry. A oni postępowali jakby na opak. Dlaczego – pyta nasz czytelnikMałgorzata Raczkowska•07 stycznia 2015
Ujawnianie zarobków to działanie na szkodę pracodawcy?Koleżanka z pracy zapytała mnie kiedyś, ile zarabiam. Nie chciałam powiedzieć, żeby nie sprawić jej przykrości – wydawało mi się, że mam więcej niż ona – opowiada pani Katarzyna. – Ona jednak drążyła tak długo, aż wydusiła ze mnie odpowiedź. Dałam się podejść, a teraz mam kłopoty, bo rozgadała w firmie i sprawa trafiła do szefa, z którym miałam nieprzyjemną rozmowę. Czy mogę ponieść karę za ujawnienie wysokości zarobków – pyta pani DagmaraMałgorzata Raczkowska•30 grudnia 2014