Dziennik Gazeta Prawana logo

Stacja narciarska zwróci pieniądze za niewykorzystane punkty

12 stycznia 2015

Podczas świąteczno-sylwestrowego urlopu jeździłam z dziećmi na nartach w małym ośrodku narciarskim w Beskidzie Sądeckim. Ponieważ dzieci mam małe i dopiero je uczyliśmy, nabyliśmy karnety punktowe - opowiada pan Karol z Krakowa. - Okazało się, że kupiliśmy je w nadmiarze i nie wyjeździliśmy wszystkich. Ostatniego dnia poszedłem do kasy po zwrot pieniędzy za niewykorzystane punkty. Spotkałem się z odmową. Kasjerka powiedziała, że w tym ośrodku za niewykorzystane punkty nie zwraca się pieniędzy, i wskazała stosowny napis nad kasą. Nie zauważyłem go wcześniej, choć był duży i wyraźny. Ale przecież zdawało mi się, że stacje narciarskie mają obowiązek zwracać pieniądze za niewykorzystane punkty? - irytuje się czytelnik.

Karnety punktowe funkcjonują u nas nawet w poważnych ośrodkach (choć w innych krajach to już przeszłość). Widać znajdują amatorów i tu nie ma problemu. Natomiast absolutną nieprawidłowością jest odmowa zwrotu pieniędzy za niewykorzystane punkty. Pamiętajmy, że jeżeli wykupimy w kasie za dużo punktów i nie wykorzystamy ich do końca dnia lub do końca pobytu na narciarskich feriach, mamy prawo do zwrotu nadpłaty. Wszelkie wywieszki przy kasie ośrodka albo zapisy w regulaminie, że "kasa nie zwraca za niewykorzystane punkty", są niezgodne z prawem.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.