Okradziony za granicą musi sobie radzić samZostałem okradziony za granicą. Straciłem wszystkie pieniądze w gotówce, karty płatnicze, telefon komórkowy – opowiada pan Krzysztof. – Zostałem z nieopłaconym rachunkiem w hotelu i dosłownie bez grosza. Na szczęście nie ukradziono mi paszportu. Zwróciłem się więc do naszego konsulatu z prośbą o wsparcie. Powiedziano mi jednak, że mogą mi co najwyżej pozwolić zadzwonić do rodziny w kraju, na więcej liczyć nie mogę. Czy polskie placówki dyplomatyczne nie powinny opiekować się obywatelami za granicą w takich przypadkach? – zastanawia się czytelnik.Małgorzata Raczkowska•19 marca 2015
Pracownik na próbę: Trzy miesiące na sprawdzenie kwalifikacjiZostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną do firmy prowadzącej portal informacyjny – opowiada pan Michał. – Po wstępnej rozmowie prezes zaproponował mi miesięczny okres próbny, oczywiście bezpłatny. Oprócz mnie wybrał jeszcze pięć osób na takich samych zasadach. Poinformował nas, że następnie wybierze trzy osoby, którym zaproponuje pracę. Moja praca miała polegać na robieniu zdjęć i przesyłaniu ich drogą e-mailową. Dzisiaj, po wysłaniu kolejnej porcji zdjęć, prezes odpisał mi, że kończy współpracę ze mną. W związku z tym mam pytanie: czy pracodawca może przyjąć na okres próbny sześć osób, zaznaczając, że zatrudni na stałe tylko trzy, bez żadnej pisemnej umowy? Czy to nie jest nieuczciwe? Co ze zdjęciami, które już posłałem? Jaką mam pewność, że nie będą wykorzystane bez mojej zgody – zastanawia się czytelnik.Małgorzata Raczkowska•18 marca 2015
Trzy miesiące na sprawdzenie kwalifikacjiZostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną do firmy prowadzącej portal informacyjny - opowiada pan Michał. - Po wstępnej rozmowie prezes zaproponował mi miesięczny okres próbny, oczywiście bezpłatny. Oprócz mnie wybrał jeszcze pięć osób na takich samych zasadach. Poinformował nas, że następnie wybierze trzy osoby, którym zaproponuje pracę. Moja praca miała polegać na robieniu zdjęć i przesyłaniu ich drogą e-mailową. Dzisiaj, po wysłaniu kolejnej porcji zdjęć, prezes odpisał mi, że kończy współpracę ze mną. W związku z tym mam pytanie: czy pracodawca może przyjąć na okres próbny sześć osób, zaznaczając, że zatrudni na stałe tylko trzy, bez żadnej pisemnej umowy? Czy to nie jest nieuczciwe? Co ze zdjęciami, które już posłałem? Jaką mam pewność, że nie będą wykorzystane bez mojej zgody - zastanawia się czytelnik.Małgorzata Raczkowska•18 marca 2015
Nie można oddać w kasie biletu PKP kupionego w internecieCórka kupiła dla mnie bilet kolejowy przez internet – sfinansowała w ten sposób przejazd, bo chciała, bym do niej przyjechała. Zrobiła to z dużym wyprzedzeniem, bym przygotowała się do drogi. Tymczasem ja złamałam rękę i muszę zrezygnować z wyjazdu, a przynajmniej odsunąć go w czasie. Czy kolej zwróci mi za bilet? Chciałabym oddać ten, a za te same pieniądze kupić nowy, na inny termin, bez zawracania córce góry. Czy mogę go oddać po prostu w kasie w moim mieście?Małgorzata Raczkowska•16 marca 2015
Egzaminu gimnazjalnego nie można nie zdaćMój wnuk zdaje niedługo egzamin gimnazjalny. Strasznie się tym przejmuje, przeżywa – opowiada pani Krystyna. – Rozumiem go, bo to najpoważniejszy egzamin w jego dotychczasowym życiu. Przykro mi jednak, gdy ciągle powtarza, że nie wie, jak to będzie, że nie zda – chciałabym mu jakoś pomóc – mówi czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•13 marca 2015
Wojsko na próbę: Jak wygląda służba przygotowawcza w polskiej armiiPochodzę z niewielkiej miejscowości, ukończyłem szkołę średnią (mam maturę), kursy informatyczne, zrobiłem prawo jazdy. Nie udaje mi się jednak znaleźć pracy – opowiada pan Tomasz z Dolnego Śląska. – Zastanawiam się nad związaniem mojego losu z wojskiem, ale mam obawy, czy podołam. Chciałbym podjąć służbę na próbę, bez deklarowania, że zostanę tam na lata. Czy takie rozwiązanie w ogóle jest możliwe – zastanawia się młody człowiek.Małgorzata Raczkowska•13 marca 2015
Służba przygotowawcza, czyli do wojska na próbęPochodzę z niewielkiej miejscowości, ukończyłem szkołę średnią (mam maturę), kursy informatyczne, zrobiłem prawo jazdy. Nie udaje mi się jednak znaleźć pracy - opowiada pan Tomasz z Dolnego Śląska. - Zastanawiam się nad związaniem mojego losu z wojskiem, ale mam obawy, czy podołam. Chciałbym podjąć służbę na próbę, bez deklarowania, że zostanę tam na lata. Czy takie rozwiązanie w ogóle jest możliwe - zastanawia się młody człowiekMałgorzata Raczkowska•13 marca 2015
Egzaminu gimnazjalnego nie da się oblaćMój wnuk zdaje niedługo egzamin gimnazjalny. Strasznie się tym przejmuje, przeżywa - opowiada pani Krystyna. - Rozumiem go, bo to najpoważniejszy egzamin w jego dotychczasowym życiu. Przykro mi jednak, gdy ciągle powtarza, że nie wie, jak to będzie, że nie zda - chciałabym mu jakoś pomóc - mówi czytelniczkaMałgorzata Raczkowska•13 marca 2015
Małżeństwo kościelne: Czy rozwód jest możliwy?Prawie dwa lata temu zawarłam ślub kościelny. Nie mieszkaliśmy razem przed ślubem, ale wydawało mi się, że pasujemy do siebie. Wkrótce jednak okazało się, że mąż jest pracoholikiem. Wstaje rano, zjada byle co, wychodzi do pracy. Wraca późno, prawie się do mnie nie odzywa i od razu idzie spać. Twierdzi, że najbardziej kocha swoją pracę i jej zamierza poświęcać wszystkie siły. Mówi, że powinnam go zrozumieć i cieszyć się, że żyję dostatnio. Ale przecież nie o to tylko chodzi w małżeństwie. W dodatku o dzieciach nawet nie chce słyszeć, bo stanowiłyby poważną przeszkodę w realizowaniu siebie. Wytrzymałam prawie dwa lata, bo myślałam, że się zmieni, ale straciłam nadzieję. Czy mogę w tej sytuacji wystąpić o unieważnienie małżeństwa? Jestem religijna, ale chciałabym sobie ułożyć życie na nowo – opowiada pani EwaMałgorzata Raczkowska•12 marca 2015
Ubezpieczenie wad prawnych nieruchomości. Co daje nam polisa?Rozważam zakup działki z niewielkim domem letniskowym, korzystam z pośrednictwa małej agencji. Jej pracownik zasugerował, by do najróżniejszych opłat dołożyć wykupienie ubezpieczenia wad prawnych – opowiada pan Eugeniusz. – To wprawdzie dodatkowe koszty, ale może warto je ponieść dla świętego spokoju? Czym jest i czemu służy takie ubezpieczenie – pyta czytelnikMałgorzata Raczkowska•12 marca 2015