Brzydka strona piękna
Nowy Jork, Paryż, Tokio, pokazy
najsłynniejszych projektantów, okładki
magazynów mody, miliony dolarów i uwielbienie
świata. To mrzonki. Realia bycia
modelką kończą się na 200 zł za
sesję, całodziennej harówce przy
zakładaniu 200 par dżinsów i bieganiu na
bezowocne castingi. Ktoś w tym biznesie jednak zarabia.
Kto?