Pijany sędzia skuty w kajdanki. Orzekający może się bawić, ale z godnością
Sprawa dotyczyła sędziego sądu rejonowego, który pewnego grudniowego
wieczoru wybrał się do restauracji na imprezę organizowaną przez swojego
kolegę. Tamtej nocy nie stronił od alkoholu, a kiedy zdecydował się
wyjść z lokalu, okazało się, że zgubił numerek do szatani.